coaching4smart

Bajka o zegarku

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 18/12/2019 at 08:52

Pewien człowiek, zanim umarł, powiedział do swojego syna: „To jest zegarek, który podarował mi Twój dziadek. Ma ponad 200 lat. Zanim Ci go dam, proszę żebyś go wziął i poszedł z nim do pierwszego lepszego lombardu. Powiedz że chcemy go sprzedać, i spytaj ile za niego mogą zapłacić.”

Syn za namową ojca poszedł z zegarkiem i już po kilkunastu minutach był z powrotem mówiąc: „Oferują za niego 10 dolarów bo jest stary i mocno zniszczony.”
Ojciec poprosił syna żeby tym razem wziął zegarek i poszedł do pierwszego lepszego zegarmistrza.

Syn wrócił po godzinie, mówiąc: „Zegarmistrz zaproponował 20 dolarów za zegarek, ojcze.”
Ojciec ponownie zwrócił się do syna: „Weź ten zegarek i podejdź do pierwszej napotkanej osoby na ulicy i spytaj za ile kupi go od Ciebie.”
Syn wrócił po 10 minutach i mówi: „Nikt nie chciał go kupić, dopiero któraś z kolei napotkana osoba zaoferowała 5 dolarów.”

„Pójdź do muzeum i pokaż im ten zegarek” – powiedział ojciec. Po kilku godzinach syn wraca podekscytowany. „Zaoferowali milion dolarów za ten zegarek. Powiedzieli, że to prawdziwe arcydzieło. Jak to w ogóle możliwe ?!…”

Ojciec odpowiedział: „Chciałem żebyś wiedział, że WŁAŚCIWE MIEJSCE I WŁAŚCIWI LUDZIE DOCENIĄ TWOJĄ PRAWDZIWĄ WARTOŚĆ. Dlatego nie pojawiaj się w niewłaściwych miejscach i nie denerwuj się kiedy zostaniesz potraktowany jak śmieć. Ci którzy poznają się na Twojej wartości będą Cię zawsze cenić, dlatego nigdy nie zostawaj w miejscu i wśród ludzi którzy nie widzą Twojej wartości…”

Autor przypowieści nieznany.

Zapraszam też na stronę: http://www.pmenterprises.pl/zaproszenie.html

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Zatrzymanie

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 27/11/2019 at 12:55

Wczoraj zrobiłam wpis na FB z zaproszeniem na Ani i Justyny warsztat (https://www.facebook.com/annaleweckaolech/photos/gm.539294280226941/1065321933818256/?type=3&theater). Dzisiaj postanowiłam rozwinąć ten temat.

Czemu proponuję i z jakiego powodu sama zdecydowałam się pojechać na ten warsztat?

Otóż zdecydowałam się, bo znałam Justynę Czempik i wiedziałam, że będzie inspirująco oraz spokojnie i bezpiecznie. Dowiedziałam się też, że będą inne coachki. Widziałam, że będzie Marta Iwanowska – Polkowska, którą wcześniej poznałam na innym warsztacie i którą bardzo cenię za ciepło, wiedzę oraz za bycie dobrym człowiekiem. W tej sytuacji pomyślałam, że to będzie dobra okazja do wymiany doświadczeń, pobycia ze znajomymi, poznania nowych ludzi, oddechu, a dodatkowo akurat wtedy miałam okienko od zajęć i obowiązków. Szkoda było nie skorzystać, zwłaszcza że zbliżał się termin przedłużenia akredytacji ICF. No to pojechałam i to była naprawdę dobra decyzja.

Daleko od całego świata, pośpiechu, z niemożnością dostępu do telefonu i internetu (ach te telefony w „budce” na wzgórzu), w doborowym towarzystwie coachek u Agaty i Tomka (właściciele) w Trzy Potoki. Zarówno obecność mądrych i świadomych kobiet, warsztat, ale też otoczenie pozwoliły mi zwolnić, zatrzymać się, dokończyć parę spraw, ale też nabrać oddechu do nowego, jakże innego etapu mojego życia. Zabrałam stamtąd wiele wspomnieć, dowiedziałam się wiele u siebie, nauczyłam się większej świadomości siebie oraz obecności tu i teraz, poskładałam siebie na nowo, nabrałam siły na naprawdę kolejny kawałek mojego życia, ale też spotkałam naprawdę świetnych coachów i ludzi: Anna Lewecka – Olech, Edyta Jagodzińska – Pawluk, Marta Iwanowska – Polkowska, Justyna Czempik, Natalia Lewandowska, Dorota Szylak. Warto wspomnieć też o Natalii Czempik (znakomity fotograf i dobry duszek). Gdyby nie obowiązki zawodowe na pewno bym tam pojechała jeszcze raz. Nie do Rio, nie do Porto, ale do Trzech Potoków z Anią i Justyną.

Zachęcam, bo Dziewczyny robią warsztat po mistrzowsku! W pełnej obecności, uważności i akceptacji. Jest wiele doświadczania, ale też wsparcia. To wyjątkowe w tych czasach. Dodatkowo to warsztat dla wszystkich i możliwość poznania coachów oraz ludzi przy śniadaniu, obiedzie, kolacji i na sali.

Małgosia

Techniki prowadzenia rozmowy coachingowej

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 04/09/2019 at 12:50

Im bardziej wyszkolony diagnosta (pewny, swobodny), tym więcej pojawia się reakcji werbalnych podczas wywiadu psychologicznego. Dodatkowo doświadczeni diagności trzykrotnie więcej zadają pytań otwartych niż początkujący. Liczba pytań zamkniętych jest podobna u doświadczonych i niedoświadczonych. Diagności z dużym stażem mówią czterokrotnie więcej niż mniej doświadczeni, a ich wypowiedzi są krótkie i konkretne (Sharpley, McNally, 1997).

No dobrze, ale jak można tę wiedzę wykorzystać w rozmowie coachingowej, ale też w mentoringu?

Otóż doświadczonego coacha można poznać po tym, że zadaje znacznie więcej pytań otwartych niż zamkniętych. Nie boi się zadawania tego typu pytań, nie udziela rad, ale pracuje z klientem i jego tematem. Zadawanie pytań otwartych daje swobodę i dowolność wypowiedzi klientowi. Pytania zamknięte je ograniczają. Dodatkowo początkujący coachowie próbują znaleźć rozwiązanie za klienta, a używane przez nich pytania zamknięte bardziej stają się sugestiami niż pomocą dla niego. Takie działania coacha ograniczają klienta i hamują możliwości oraz opcje, z których mógłby skorzystać klient.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

 

%d blogerów lubi to: