coaching4smart

Archive for Październik 2014|Monthly archive page

Opowieść o synu Mistrza

In Anegdoty, Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 31/10/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

„Syn pewnego Mistrza udał się do innego Mistrza.

Gdy  wrócił, ojciec zapytał go: „Czy nauczyłeś się czegoś nowego?”

Syn odrzekł: „Oczywiście”.

Choć duma Mistrza została urażona, kontynuował: „Czegóż więc cię tam nauczono?”

„Kochać swego wroga”– usłyszał w odpowiedzi.

Zniecierpliwiony ojciec wykrzyknął: „Przecież on uczy tego samego, co ja. Jak więc mówisz, że nauczyłeś się czegoś nowego?”

Syn odrzekł: „On nauczył mnie kochać wroga, który żyje we mnie, tego z którym tak desperacko próbuję walczyć.”

Autor nieznany.

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Do jakiej sytuacji z Twojego życia odnosi się ta opowieść?

Jaka jeszcze mądrość z niej płynie dla Ciebie?

Co chcesz z tej opowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 30/10/2014 at 08:08

Najważniejszym jest, aby wiedzieć, gdzie znajduje się szczyt.

Johann Grill

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 28/10/2014 at 08:22

Zajrzyj w siebie! W twoim wnętrzu jest źródło, które nigdy nie wyschnie jeśli potrafisz je odszukać.

Marek Aureliusz

Czas na marzenia – narzędzie coachingowe

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 27/10/2014 at 04:00

Często Klient przychodzi do coacha, by lepiej panować nad swoim życiem, bądź coś chce zmienić, ale nie ma sprecyzowanego celu, ba nawet marzenia.

Dzisiaj pozwolimy sobie pomarzyć. Na początek cytat:

„Dawno temu – byłam wtedy znacznie młodsza – rozmawiałam ze starszym już człowiekiem, którego bardzo lubiłam. I ten ktoś powiedział mi: „Każdego dnia przynajmniej przez piętnaście minut oddawaj się marzeniom. A jeśli wymarzysz ich ze sto, przynajmniej dwa uda Ci się wcielić w życie”. Więc oddawajcie się marzeniom i nie martwcie się o ich realizację; najpierw sobie pomarzcie. Wielu ludzi zabiło swoje marzenia, bo najpierw chcieli wiedzieć, czy im się uda to, o czym mogliby zamarzyć. Jeśli zatem jesteś marzycielem pierwszej klasy, oddaj się marzeniom – wymyśl ich kilka – a dopiero potem, zamiast mówić: „ O Boże! O czym tu marzyć w takiej rzeczywistości?”, zastanów się , co musi się stać, aby twoje marzenia się spełniły.”

Virginia Satir

A teraz proponuję oddać się marzeniom. Weź kartkę, albo i dwie, albo nawet trzy i zacznij rysować swoje marzenia. Możesz też zamknąć oczy i pozwolić sobie przez 15 minut pomarzyć. Nie ograniczaj się. Pozwól sobie uwierzyć, że wszystko jest możliwe. Wybierz na początek ten obszar Twojego życia, którego zmiana przyniesienie najwięcej korzyści dla Ciebie i bliskich. Wyobraź sobie, jak by to było? Co czujesz, widzisz, słyszysz? Niech obraz będzie pełny szczegółów. Ja teraz milknę, a Ty zacznij marzyć.

Kiedy skończysz, zastanów się: Czego potrzeba, aby Twoje marzenia się spełniły? Jaki najmniejszy krok przybliży Cię do celu?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Bajka o owcy

In Anegdoty, Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 24/10/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Pewna owca, natychmiast jak tylko została stworzona, zorientowała się, że jest najsłabszą ze zwierząt. Żyła z nieustannym biciem serca, bała się, że zostanie zaatakowana przez innych, mocniejszych i bardziej agresywnych. Nie potrafiła bronić się w żaden sposób.

Powróciła więc do Stwórcy, aby wypowiedzieć przed Nim wszystkie swoje obawy.

– Czy mam wyposażyć cię w coś, co pozwoliłoby ci się bronić? – powiedział jej z czułością Pan Bóg.

– Tak.

– A co byś powiedziała o ostrych zębach?

Owca pokręciła głową: – W jaki sposób będę mogła skubać delikatną trawę? A poza tym zaczęto by mówić, że jestem rozbójniczką.

– Czy chciałabyś mieć wielkie pazury?

– Ach, nie. Wtedy zaczęłabym je używać do niezbyt mądrych celów…

– Mógłbym wstrzyknąć do twojego języka jakiś jad. – kontynuował cierpliwie Pan Bóg.

– Nie ma o tym mowy. Byłabym przez wszystkich nienawidzona i pogardzana jak żmija.

– A co myślisz o mocnych rogach?

– Ach, nie. Nikt nie chciałby się ze mną bawić.

– Ale po to by się bronić, musisz mieć coś, co sprawi ból komuś, kto cię zaatakuje…

– Miałabym zadawać komuś ból? Nie, nie zrobię tego. Wolę już zostać taka jaka jestem…

* * *

Jako istoty ludzkie, przestaliśmy zdawać sobie sprawę, że w pewnym sensie, tak samo jak małe zwierzęta, nie posiadamy grubej skóry, która by ochraniała nasze ciała ani też nie mamy ostrych zębów, by się nimi bronić. My ludzie, nie możemy do obrony wykorzystywać zła, lecz zwracać uwagę na nasze człowieczeństwo: możemy to czynić zarówno poprzez kochanie innych jak i przyjmowanie ich miłości.

To nie nasza siła dostarczy nam nocą ciepła, ale jedynie nasza czułość. To ona wyzwala w innych pragnienie przytulenia się do nas. Prawdziwą siłą człowieka jest jego wrażliwość.”

Bruno Ferrero

 

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka mądrość płynie dla Ciebie z tej przypowieści?

Co chcesz z tej przypowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 23/10/2014 at 08:40

Nie narzekaj, że masz pod górę,  gdy zmierzasz na szczyt.

Autor nieznany

Czym jest coaching?

In Cytat on 22/10/2014 at 11:17

Spotykamy się jako nieznajomi, każdy niesie w sobie tajemnicę. Nie odgadnę kim jesteś, może nigdy Cię nie poznam. Ufam jednak, że jesteś kimś, kogo sam stworzyłeś, że posiadasz piękno i głębię, które są największymi skarbami Ziemi. Składam Ci więc obietnicę: nie narzucę Ci żadnej maski ale zaproszę abyś stał się sobą, bez lęku i wstydu. Otworzę dla Ciebie miejsce w świecie i pomogę je wypełnić autentycznym powołaniem. Będę Ci wierny tak długo, jak długo trwać będzie Twoje poszukiwanie.

Theodore Roszak

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 21/10/2014 at 08:39

 Ci, co wygrywają – nigdy nie odpuszczają.  Ci, co odpuszczają – nigdy nie wygrywają…

Vince Lombardi

5 przeszkód według Johna Enrighta w coachingu

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 20/10/2014 at 05:00

Zdarza się, że pojawia się opór wobec zmiany. Z tym zagadnieniem można spotkać się również w coachingu.

John Enright wyróżnił 5 przeszkód, które mogą wywoływać opór. Po przystosowaniu ich do coachingu, można byłoby wskazać następujące rodzaje blokad:

1. Brak własnej chęci uczestniczenia w coachingu. Zwykle jest to sytuacja, kiedy coaching jest narzucony, bądź pojawił się brak wiary, że taka forma wsparcia jest dla Klienta odpowiednia.

2. Brak ustalenia konkretnego celu coachingu. To sytuacja, kiedy cel jest narzucony, bądź pozorny. Nie jest celem Klienta.

3. Przekonanie klienta, że stan pożądany nie jest możliwy do osiągnięcia. Zdarza się, że Klient ma marzenie, a nie cel, bądź jest to cel wymuszony. Bywa, że ma przekonanie, że cel jest dla niego nieosiągalny, bądź że coaching nie zmieni jego sytuacji i nie będzie pomocny.

4. Przekonanie, że ten coach nie jest odpowiedni dla Klienta i stąd występuje brak zaufania. To zwykle sytuacja, w której Klient nie ma zaufania do kompetencji coacha i stąd nie pojawia się między nimi nić porozumienia.

5. Posiadanie przez Klienta kilku innych sprzecznych celów.

Opór według Enrighta to sytuacja, w której Klient wie coś, czego nie wie coach.

Aby dokonać zmiany, konieczne jest zatem przepracowanie z Klientem oporu i doprowadzenie do sytuacji, w której:

1. Klient wyrazi chęć udziału w coachingu i weźmie odpowiedzialność za osiągnięcie celu.

2. Zostaną ustalone z Klientem konkretne cele na proces/sesje/sesję.

3. Występuje u Klienta przekonanie, że cel/stan pożądany jest możliwy do osiągnięcia.

4. Pojawia się przekonanie, że coach jest odpowiedni dla Klienta mimo posiadanych przez niego wad i że występuje między nimi „chemia”, czyli relacja oparta na zaufaniu, akceptacji, szacunku.

5. Przeanalizowane są różne rozwiązania, dzięki którym wszystkie cele są ze sobą spójne.

Przepracowanie oporu oznacza poznanie przyczyn blokady zarówno przez coacha (zauważenie jej), jak i przez Klienta (uświadomienie sobie braku zgody). Naturalne podejście w coachingu zakłada doświadczanie różnych stanów, w tym oporu, czy strachu, jako możliwości rozwijania wrażliwości i samoświadomości na komunikaty płynące z ciała i umysłu, które ostrzegają o istnieniu problemów i prowadzą do ich rozwiązania. Pozytywne myślenie tylko wtedy ma sens, kiedy dopuścimy do siebie również negatywne myśli, czy scenariusze, nazwiemy je i oswoimy. Kiedy pojawia się opór, niektórzy mentorowie uważają, że coach nie dotarł z Klientem do prawdziwych i głębokich potrzeb. Że to co ważne dla Klienta jeszcze nie ujawniło się, bądź nie zostało dostrzeżone i czeka na odkrycie. Inni z kolei uważają, że kiedy pojawia się opór, coach wykonał jakiś „fałszywy” ruch, który spowodował opór u Klienta i trzeba go zauważyć oraz przepracować. Jeszcze inni, że opór świadczy o tym, że taki stan Klienta chroni go przed czymś i warto zbadać, co jeszcze ważnego wymaga ujawnienia, że proces mógł być kontynuowany. Zapewne wszystkie podejścia są słuszne, a ostateczne działanie zależy od sytuacji i przeżyć samego Klienta.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Opowieść o trzech kamieniarzach i właścicielu tawerny

In Anegdoty, Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 17/10/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Trzech kamieniarzy, siedzących przy stole w tawernie, odpoczywało po całodziennej pracy i piło piwo.

Właściciel tawerny zapytał pierwszego z nich, czym się zajmuje. Ten odpowiedział: „Ciosam kamienie”. Drugi, któremu gospodarz zadał to samo pytanie, odrzekł: „Ciosam kamienie, żeby zbudować ścianę”. Trzeci, nie czekając nawet na pytanie gospodarza, śpieszył oświadczyć z dumą: „Ja buduję katedrę”.

Autor: Jean Monbourquette

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Do jakiej sytuacji z Twojego życia odnosi się ta opowieść?

Jaka jeszcze mądrość z niej płynie dla Ciebie?

Co chcesz z tej opowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

%d blogerów lubi to: