coaching4smart

Archive for Grudzień 2014|Monthly archive page

2014 in review

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 31/12/2014 at 18:05

Właśnie otrzymałyśmy raport dotyczący naszego bloga coaching4smart !

Here’s an excerpt:

The Louvre Museum has 8.5 million visitors per year. This blog was viewed about 120,000 times in 2014. If it were an exhibit at the Louvre Museum, it would take about 5 days for that many people to see it.

Oto fragment:

Luwr odwiedza rocznie 8,5 mln gości. Nasz blog zobaczyło w 2014 roku około 120 000 osób. Gdyby był eksponatem w tym muzeum, oglądanie go zajęłoby gościom 5 dni.

Najwięcej wizyt w ciągu jednego dnia miało miejsce 22 października 2014 roku. Wtedy zajrzało do nas 997 osób. 🙂 Najchętniej czytany jest spis treści 😉 Łączne wejścia to ponad 213 ooo razy.

W 2014 roku pojawiło się ok. 250 nowych postów. Łącznie jest ich już ponad 930. Najczęściej pojawiają się u nas czytelnicy w piątki i poniedziałki.

Każdego dnia na swoją skrzynkę pocztową nowy wpis otrzymuje 561 osób. Kolejne 264 osoby czytają nasze wpisy stale na FB.

Blog coaching4smart jest znany niemal na całym świecie 😉 Wejścia są z 71 krajów.

Powoli zaczynają się przygotowania do Sylwestra. Życzymy Wam Szczęśliwego Nowego 2015 Roku i liczmy, że będziecie nas odwiedzać oraz polecać. Pracujemy nad planem na 2015 rok.

Serdeczności! 🙂

Dominika i Małgosia

Reklamy

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 30/12/2014 at 08:37

Coach jest kimś, kto mówi ci, czego nie chcesz słyszeć, widzi to, czego nie chcesz widzieć – po to, żebyś był kimś, kim zawsze chciałeś być.

Landry Tom

Podsumowanie i wejście w nowe ;-)

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 29/12/2014 at 05:00

Koniec roku to dobry moment, żeby przeanalizować poprzedni rok i zaplanować kolejny. Chcę Cię zaprosić do podsumowania. Znajdź bezpieczne i wygodne dla siebie miejsce. Pozwól, że zadam Ci kilka pytań. Możesz zrobić sobie notatki i zapisać ważne myśli.

Kiedy będziesz gotowy/a, zastanów się:

Jakie masz cele na najbliższe 5 lat?

Jakie cele wyznaczyłeś/aś sobie na 2014 r.?

W jakim stopniu zrealizowałeś/aś każdy z nich?

Co już jest?

Co jest do zrobienia?

Co dzięki temu?

Czego się przez to nauczyłeś/aś?

Co zrobisz tak samo?

Co zrobisz inaczej?

Jakie 2-3 cele chcesz osiągnąć w 2015 r.?

Po czym poznasz, że je zrealizowałeś/aś?

Co ważnego się wtedy dla Ciebie stanie?

Kim będziesz?

Dla kogo to jeszcze będzie ważne?

Kiedy skończy, proszę daj sobie szansę i wyobraź, że jest 31 stycznia 2016 roku, a Ty zrealizowałeś/aś założone cele na 2015 r.

Wejdź w ten obraz i wyobraź sobie tak dużo szczegółów, ile jest Ci potrzebnych. Na koniec zastanów się: Jak się wtedy czujesz? Co widzisz? Jak zmieniło się Twoje otoczenie? Możesz pobyć w tym stanie. Kiedy uznasz, że masz wszystkie te elementy, które są Ci potrzebne – weź spośród nich te ze sobą, które będą dla Ciebie motywacją!

Czas na podjęcie działania. Zastanów się: Jaki najmniejszy krok przybliży Cię do realizacji każdego z celów? Kiedy i gdzie chcesz go zrobić? Jakie będzie następny i następny?

Teraz masz już wszystko. Powodzenia!

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Dobro i piękno

In Anegdoty, Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 26/12/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

– Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie?
– Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie – odrzekł Mistrz.
– Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?
– Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie.

Źródło: Wyciągnięcie, Anthony de Mello

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Do jakiej sytuacji z Twojego życia odnosi się ta opowieść?

Jaka jeszcze mądrość z niej płynie dla Ciebie?

Co chcesz z tej opowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 25/12/2014 at 11:00

Świat bez sztu­ki na­raża się na to, że będzie światem zam­kniętym na miłość. 

Jan Paweł II

Życzenia

In Komunikacja międzyludzka on 24/12/2014 at 10:00

Dzisiaj będzie wierszyk pod rozwagę 😉

Modlitwa do Świętego Mikołaja

Wiem, Święty Mikołaju! Są ważniejsze sprawy,

Od „Simsów” pod choinkę, klocków do zabawy,

Kolejki elektrycznej, co pędzi aż miło,

I próśb, aby klasówki z polskiego nie było.

Wiem o tym doskonale i nie o to proszę –

Zabawek mam już chyba ze dwa pełne kosze –

Nie chcę też komputera – dość z tym ambarasu!

Spraw lepiej, by mój Tata znów miał więcej czasu.

Bym w piłkę mógł z nim pograć, pojeździć rowerem,

W żaglówce siąść wygodnie i bawić się sterem,

Bym jego starą wędką – tak jak w zeszłym roku –

Pstrągi mógł w rzece łowić w ciszy i o zmroku.

Wyłącz mu telefony i zabierz laptopa,

Niechże mu wreszcie spokój da cała Europa!

Niech się nigdzie nie spieszy, uśmiecha do Mamy,

A nie siedzi przy kawie wiecznie zatroskany.

Jeżeli to się uda – Święty Mikołaju!!!

To pierwszą paczkę chipsów zjem dopiero w maju,

Posprzątam wszystkie śmieci spod swego tapczanu,

Pokocham nawet szpinak, wypiję litr tranu,

Siostrze w lekcjach pomogę, pozmywam talerze –

Choć już na widok zlewu zmęczenie mnie bierze.

I zawsze będę szczerze protestował z krzykiem,

Jeśli Cię ktoś pomyli znowu z Kopernikiem!

 

mikolaj03Źródło

 

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 23/12/2014 at 08:43

Jeżeli istnieje jakiś jeden sekret sukcesu, to jest to umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej.

Henry Ford

Jak to jest z tym celem w coachingu?

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 22/12/2014 at 05:00

Jak przebiega sesja coachingowa i na czym ten coaching polega?

To pytania, na które czasem trudno odpowiedzieć. Bo jak tu powiedzieć, że coaching to ogólnie mówiąc taka forma rozwoju człowieka, w której coach zadaje pytania, a Klient sobie na nie odpowiada. Hm… Tylko, że porozmawiać można też z kolegą czy koleżanką, a nawet mamą czy tatą.

Różnica jednak polega na tym, że coaching opiera się na szeregu kolejnych sesji (20 do 90 minutowych), które odbywają się z częstotliwością co tydzień lub dwa tygodnie. Ta systematyczność jest bardzo ważna. To, co najbardziej magiczne dzieje się zwykle pomiędzy sesjami, bo wtedy Klient pracuje i urzeczywistnia swoje cele oraz dokonuje zmiany. Coaching nie jest jednak dla każdego.

Sesja ma dość sformalizowany schemat przebiegu. Zwykle rozmowa coachingowa rozpoczyna się od zakreślenia obszaru eksploracji. Z tego tematu wyłania się następnie cel na sesję. Czym może być ten cel? Różnie. To może być: potrzeba przygotowania efektywnego planu działania na kolejny tydzień; zastanowienie się, jak Klient gospodaruje swoim czasem i lepszego zarządzanie sobą; opracowanie strategii działania; napisanie czegoś (np. biznes planu, artykułu, itp.); zmiana zachowania (które blokuje rozwój lub przeszkadza w karierze lub w domu); zakup czegoś; ułożenia relacji; przyjrzenie się sytuacji, która wywołuje emocje i jest blokująca dla Klienta, itp. Tematy bywają różne. Chodzi zwykle o to coś, co pomaga lub przeszkadza w rozwoju, w realizacji planu, ale też może to być jakieś zadanie (cel), którego Klient chce się podjąć. Czasem chodzi o taką sytuację,  kiedy Klient wyznaczył sobie cel, ale go nie realizuje i chodzi o przyjrzenie się tej blokadzie. W dalszej części będzie jeszcze o celach Klienta.

Kiedy zostaje ustalony cel na sesję, następuje badanie stanu obecnego i posiadanych zasobów przez Klienta.

Znając cel i mając zasoby, analizie poddawane są następnie różne opcje, bądź możliwości dokonania zamiany (uzyskania pożądanego celu), a na końcu wyznaczone kroki dojścia do celu.

Tak to wygląda (w ogólnym zarysie) w różnych modelach coachingowych, które są stosowane do przeprowadzenia sesji coachingowej. Chodzi o to, żeby nadać rozmowie coachingowej zwartą strukturę i żeby to była sesja wartościowa dla Klienta. Żeby po jej zakończeniu uznał, że to był dobrze spędzony dla niego czas.

Dlaczego coach jest lepszy od przyjaciółki? Nie musi tak być, ale bywa bardzo często. Po pierwsze dlatego, że coach ma w swoich zasobach m.in. wiele narzędzi coachingowych, potrafi zadawać pytania sięgające sedna problemu, posiada widzę o mechanizmach działania ludzi, „pracuje ciszą„, często rozumie, co dzieje się z Klientem, ale też potrafi tak zadawać pytania, aby proces posuwał się naprzód. I co najważniejsze: sesja jest dla Klienta. W te zamówione minuty coach, z całym swoim zapleczem, wiedzą, doświadczeniem i własną osobą jest do dyspozycji Klienta. Coach nie opowiada o sobie, o swoich doświadczeniach, nie mówi jak coś zrobić, nie ma za zadanie rozbawić (choć się to czasem zdarza), ale wywołać u Klienta działanie i zmianę. Czasem też pomóc mu uporać się z tym, co ewidentnie przeszkadza. Trzeba jednak pamiętać, że zawsze ostateczna decyzja należy do Klienta, stąd to on ponosi odpowiedzialność za cel i jego realizację. Coach za Klienta nie wykona zadania czy też nie osiągnie celu. Coach nie może być mocą i „nogami” Klienta. Mądry coach wspiera Klienta i zachęca do stania na własnych nogach oraz szukania swojej wewnętrznej siły.

Przestrzegam 5 zasad Ericksona. Nie uważam, że coach jest kimś lepszym, czy że ma naprawić Klienta. Może mu pomóc i być wsparciem. Coaching jest skierowany do osób zdrowych, samodzielnych i dorosłych, a zatem odpowiadających za własne działania. Nie ma nowy o manipulowaniu. Coach w trakcie rozmowy coachingowej staje się dla Klienta lustrem.

Wracając do celów w coachingu, coachowie zwykle towarzyszą Klientom w formułowaniu celu, a potem jego realizacji. Zwykle po jakimś czasie (kilku sesjach) Klient rozumie, co to jest ten cel SMARTER, jak go sobie wyznaczać, a nawet gdzie znaleźć motywację.

Tylko jak dotrzeć do tego celu coachingowego?

Milton Erickson mówił: „Psychotherapy is the process whereby two people sit down and try to figure out what the hell one of them wants.” (tłum. Psychoterapia jest procesem, w którym dwie osoby siedzą i próbują dowiedzieć się czego do cholery jedna z nich chce.) Tak też jest w coachingu.

Zdarzają się Klienci, którzy mają jasno określony cel. Wiedzą, że są w punkcie A i chcą znaleźć się w określonym czasie w punkcie B. Potrzebują coacha do zwizualizowania sobie i nakreślenia jasnego obrazu, czym właściwie ten punkt dla niego jest oraz wyznaczenia ścieżki działania.

Czasem Klienci przychodzą z planem dojścia do punktu B, ale w trakcie analizy swojego celu, dochodzą jednak do wniosku, że to nie chodzi o punkt B, ale C, czyli coś zupełnie innego niż to wynikało na początku z rozmowy.

Bywają też sytuacje, kiedy Klient przychodzi i mówi, że nie chce być już dłużej w punkcie A i chce zmiany, ale nie wie czego chce „zamiast”. W trakcie eksploracji problemu, okazuje się że chodzi o rozwiązanie D, choć bywa że potem jeszcze zamienia się w E.

I w końcu są Klienci, którzy tak bardzo zorientowani są na tkwienie i rozpamiętywanie problemu A, że zajmuje im czasem dłuższą chwilę znalezienie oczekiwanego rozwiązania E.

Mogą być też różne modyfikacje tych sytuacji, wynikające z samego tematu podejmowanego w trakcie coachingu, ale też postawy Klienta wobec coacha czy odwrotnie.

Zadaniem coacha jest podążanie za Klientem i pozwalanie mu na widzenie aktualnie oczekiwanego przez niego celu SMARTER, ale też zadawanie takich pytań, żeby Klient rozumiał sytuację i wiedział jak i gdzie chce się w końcu znaleźć oraz co najważniejsze, żeby zaczął działać i rozwijać się w kierunku, z szybkością i w czasie, w którym założył.

Zapraszam na sesje coachingowe. Pierwsza sesja jest zawsze gratis i pozwala zorientować się, czym właściwie ten coaching jest, jak przebiega sesja coachingowa i w jaki sposób pracuje coach, ale też Klient oraz czy taka forma rozwoju odpowiada Klientowi.

Wiem, że temat potraktowałam dość ogólnikowo. Nie chodzi mi o szerokie, naukowe podejście. Wpis ma skłaniać do myślenia, rozwoju i doświadczania, a nie podawać jedyną słuszną receptę. Ja także cały czas się uczę, doświadczam i rozwijam oraz pracuję nad sobą. Kiedy czytam niektóre moje wpisy sprzed dwóch lat, to pojawia się na mojej twarzy rumieniec. Ale czy w związku z tym mam je usunąć? Nie, bo to świadczy o tym, że u mnie też następuje zmiana. Cały czas coś mnie zaskakuje, uczy pokory i wstrzemięźliwości w wyrażaniu sądów. I tak niech zostanie. 🙂

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Kolorowe kredki

In Anegdoty, Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 19/12/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Nikt nie pamiętał, kiedy ten człowiek przybył do miasta. Wydawało się, że zawsze tam był – na chodniku najbardziej zatłoczonej ulicy, przy której pełno było sklepów, restauracji, eleganckich kin; po której spacerowano co wieczór i gdzie spotykali się zakochani. Klęcząc na chodniku, kolorowymi kredami malował aniołki i cudowne pejzaże pełne słońca, szczęśliwe dzieci, rozwijające się kwiaty i sny o wolności.

Z czasem mieszkańcy miasta przyzwyczaili się do tego mężczyzny. Niektórzy rzucali jakąś monetę na rysunek, czasami zatrzymywali się i rozmawiali z nim. Mówili o swych zmartwieniach, o nadziejach, mówili o swych dzieciach, o tym najmłodszym, które chciało jeszcze spać z rodzicami i o tym najstarszym, które nie wiedziało, jaki kierunek studiów wybrać, bo trudno jest rozszyfrować przyszłość… Człowiek słuchał. Słuchał wiele, mówił mało.

Pewnego dnia mężczyzna zaczął zbierać swoje rzeczy, by odejść stamtąd. Wszyscy zgromadzili się wokół niego i patrzyli. Patrzyli i czekali.

– Zostaw nam coś na pamiątkę.

Człowiek pokazywał im swoje puste ręce. Cóż miał im zostawić? Ludzie jednak otoczyli go i czekali. Wówczas mężczyzna wyciągnął ze swego plecaka kolorowe kredy. Te, którymi malował anioły, kwiaty, sny i rozdzielił je pomiędzy ludźmi. Kawałek kolorowej kredy dla każdego, potem bez słowa odszedł.

Co zrobili ludzie z tymi kolorowymi kredami? Ktoś oprawił ją, ktoś inny zaniósł do muzeum sztuki nowoczesnej, ktoś umieścił ją w szufladzie, większość zapomniała o nich.

Przyszedł człowiek i pozostawił również tobie możność pokolorowania świata. Co zrobiłeś z twymi kolorowymi kredami?”

Autor nieznany

 

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka mądrość płynie dla Ciebie z tej przypowieści?

Co chcesz z tej przypowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 18/12/2014 at 09:11

Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy. Wykorzystaj to z myślą o Twoim jutrze.

Norman Cousins

%d blogerów lubi to: