coaching4smart

Archive for Kwiecień 2015|Monthly archive page

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 30/04/2015 at 07:56

Bycie bohaterem swojego życia, to akt odwagi.

Jacek Walkiewicz

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 28/04/2015 at 09:35

Człowieka niczego nie można nauczyć. Można mu tylko pomóc znaleźć to, co już w nim jest.

Galileusz

Prawo do błędu, prawo do życia

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 27/04/2015 at 05:00

Kiedy byliśmy mali, mieliśmy prawo do błędów, potknięć, niepowodzeń, itp. Każda porażka była traktowana jak kolejny krok i nasi rodzice, nauczyciele, czy osoby dla nas ważne zachęcały nas do kolejnej próby. Ile razy wtedy słyszałeś/aś: Dasz radę! Spróbuj jeszcze raz! No dalej!

Potem zwykle jest okres nastoletni, u niektórych czasy studenckie i tutaj po raz kolejny porażka jest zachętą do zwielokrotnienia wysiłków. Rodzice zwykle są dumni z naszych osiągnięć, podziwiają i mówią o nas z nadzieją oraz dumą w głosie swoim znajomym.

W końcu przychodzi okres rozpoczęcia pierwszej pracy i tu nagle coś się zmienia… Można wtedy usłyszeć, że błędy są niewybaczalne, że ten wygrywa kto popełni mniej błędów, że otrzymujesz płacę za to, że jesteś nieomylny, terminowy, doskonały i koniecznie musisz co roku awansować! Nie ma mowy o niedyspozycji, chorobie, trosce o bliskich, dzieciach, zakupach, kłopotach w życiu osobistym, otyłości, braku porządków w głowie, sercu, domu, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Nie ma mowy o niedomówieniach i porażkach, bo od razu pojawia się zastęp kolegów i koleżanek, znajomych i nieznajomych gotowych wytknąć Ci najdrobniejsze potknięcie z precyzją doświadczonego chirurga. Masz/ musisz/ powinieneś być najlepszy, znakomity, nie możesz popełniać błędów (a już ortograficznych!!!!! to skandal, brak profesjonalizmu i zdecydowanie konieczność powtórzenia matury). Na forach aż kipi od obelg, wytykania i tłamszenia. Wytrwają najlepsi i najsilniejsi.

Ostatnio często rozmawiam z ludźmi. Opowiadają mi o prawdziwych tragediach, które ich spotkały. Czasem wewnętrzna lub zewnętrzna presja jest tak wielka, że rozpad małżeństwa, utrata pracy, bycie gorszym, niegodnym, nierokującym, z niezdanym egzaminem, czy chorym to już koniec świata! Często te wydarzenia mają wymiar naprawdę ekstremalnych doświadczeń, z których dzięki wierze w siebie, wyobraźni i silnemu postanowieniu wyszli zwycięsko. Dlatego: nie dajmy się zwariować. Pozwólmy sobie na przestrzeń, na błędy, na porażki, sukcesy i na prawdziwe życie, którego drugi raz nie uda się powtórzyć!

Mój znajomy mawiał: kiedy popełniam błędy to znaczy, że jeszcze nie umiem. Nie umiem czegoś zrobić, skoncentrować się, zachować, panować nad emocjami, itd. Kiedy już umiem, robię i osiągam sukces. Między umiem i robię jest jednak nadal przestrzeń na błędy i naukę, bo świat nie stoi w miejscu. Wczorajsze rozwiązanie, może nie być już dzisiaj dobre i wystarczające. I co z tego, że dostanę przysłowiową jedynkę? Następnym razem zrobię lepiej, wyciągnę wnioski, aż osiągnę kolejny sukces i kolejny. No i co się stanie, że popełnię błąd? Najwyżej przeproszę, może poniosę karę, ale będę wiedział, że próbowałem. Będę widział, że żyłem, popełniałem błędy, odnosiłem sukcesy i szedłem z podniesioną głową swoją drogą aż do chwili, kiedy odejdę z tego świata i zacznę nową podróż.

Przytoczę cytat z książki Pełna Moc Życia Jacka Walkiewicza:

„[…] zaufanie do siebie. To jeden z największych życiowych kapitałów: ufać sobie, dam radę.
– A jak nie?
– Dam.
– A jak nie?
– Dam.
– A jak upadnę?
– To się podniosę.
– A jak się nie podniosę?
– To sobie poleżę.”

Dodała bym do tego: i nic Ci do tego! To moja droga!

Krótko mówiąc: daj sobie prawo do błędu i prawo do życia. Między jednym i drugim sukcesem usiądź ze znajomymi i świętuj, kochaj, rób co chcesz, ale żyj! Kiedy rozmawiam z ludźmi, którzy przeżyli większą część swojego życia, zawsze powtarzają: jednego czego żałuję to to, że nie żyłem swoim życiem, ale życiem innych. Powinienem był zaufać sobie, popełniać błędy, odnosić sukcesy, rozwijać się, nabierać doświadczenia, tworzyć i iść swoją drogą.

Ciesz się zatem życiem, popełniaj błędy, rób to, co zawsze chciałeś/aś robić, a inni niech zajmą się sobą. Daj sobie i innym przestrzeń do rozwoju, eksperymentowania, błędów, udzielaj informacji zwrotnej, świętuj i bądź człowiekiem. Żyj i pozwól żyć innym!

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Samuraj

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 24/04/2015 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Niedaleko Tokio żył wielki samuraj.

Kiedy się zestarzał, poświęcił się nauczaniu młodych. Mówiono jednak, że pomimo podeszłego wieku był w stanie pokonać każdego przeciwnika. Pewnego wieczoru odwiedził go młody wojownik zupełnie pozbawiony skrupułów. Był on również znany ze swojej techniki prowokacji. Najpierw czekał na pierwszy ruch przeciwnika, a potem dzięki wyjątkowej bystrości umysłu oceniał popełnione przez niego błędy i przypuszczał nagły kontratak. Nigdy jeszcze nie przegrał żadnej walki. Wiele słyszał o sławie samuraja i udał się na spotkanie z nim z zamiarem pokonania go i umocnienia własnej reputacji. Pomimo protestów swoich uczniów stary samuraj przyjął wyzwanie wojownika. Kiedy ludzie zgromadzili się na placu, młody człowiek zaczął obrażać starego nauczyciela. Rzucał w niego kamieniami, pluł mu w twarz, obsypywał obelgami jego i jego przodków, nie przebierając w słowach. Przez wiele godzin robił wszystko co w jego mocy, aby wyprowadzić samuraja z równowagi, ale starzec pozostał niewzruszony. Pod wieczór porywczy wojownik wycofał się, wycieńczony i poniżony. Uczniowie, rozgoryczeni faktem, że ich nauczyciel nie zdołał odpowiedzieć na wyzwiska i prowokacje młokosa, spytali:

— Jak mogłeś znosić takie upokorzenia?

Dlaczego nie podjąłeś ryzyka, nawet gdybyś miał przegrać tę walkę?

A ty nawet nie wyciągnąłeś miecza i pokazałeś się nam jako tchórz.

— Jeśli ktoś przychodzi do ciebie z podarunkiem i ty go nie przyjmujesz, to do kogo wtedy należy ten prezent? — spytał samuraj.

— Do darczyńcy — opowiedzieli uczniowie.

— To samo dotyczy zawiści, złości i obelg — rzekł ich nauczyciel.

Jeśli nie są przyjęte, pozostają własnością osoby, która nosi je w sobie.”

Autor nieznany.

 

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka mądrość płynie dla Ciebie z tej przypowieści?

Co chcesz z tej przypowieści wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 23/04/2015 at 09:06

Czemukolwiek poświęcicie uwagę, dostaniecie tego więcej.

Autor nieznany

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 21/04/2015 at 10:32

To, co za nami, i to, co przed nami, to nic w porównaniu z tym, co wewnątrz nas.

Ralph Waldo Emerson

5 perspektyw w relacjach

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 20/04/2015 at 05:00

Nie wiem, kto był autorem tej metody. Pierwszy raz zobaczyłam opis tej techniki przygotowany przez Adama Dębowskiego.

Dzisiaj chciałabym zaproponować inną wersję tego ćwiczenia.

Metoda zakłada, że w przypadku kłótni, można na całą sytuację spojrzeć nie z dwóch, czy trzech perspektyw, ale pięciu.

Pierwsza pozycja zakłada wejście w tamtą sytuację i przyjrzenie się jej uważnie. Chodzi o to, aby Klient zastanowił się, co czuje, widzi, słyszy. Na koniec warto zadać pytanie: Co warto zrobić, żeby rozwiązać tę sytuację?

Druga perspektywa to pozycja zewnętrznego obserwatora i tu warto zauważyć, co on widzi i słyszy. Na koniec warto zapytać: Co jeszcze ważnego się pojawia, czego nie było poprzednio? Co teraz widzisz, słyszysz, rozumiesz?

(Osoba z zewnątrz nie powinna czuć. Kiedy pojawiają się uczucia i emocje, nie jest to już zewnętrzny obserwator, ale uczestnik tej sytuacji. Tak, jak w coachingu: kiedy coach zaczyna odczuwać uczucia i „wchodzi” w sytuację, wtedy zajmuje w niej stanowisko, a to już nie jest wtedy coaching. Poza tym warto, żeby obserwator „patrzył i słyszał” z pozycji neutralnej, która jednocześnie pozwala spojrzeć z boku. Powinna w oku np. kamery zostać zachowana między stronami pozycja win-win. Zdarza się, że w trakcie kłótni któraś z osób pokazana jest jako wyższa, a druga jako niższa. To ważne!, żeby skalibrować tak kamerę, żeby była ona na wysokości obu osób, na równi z nimi. Obie osoby w oku kamery powinny być równe sobie pod każdym względem.)

Eksploracja między pierwszą, a drugą pozycją powinna odbywać się tak długo, aż przestaną się pojawiać nowe informacje. To ważne, żeby pracować głównie z tymi dwoma perspektywami, a dopiero postawić się na miejscu osoby, z którą jest spór.

Trzecia perspektywa zakłada wejście w „buty” drugiej osoby i zastanowienie się, co ona czuje, widzi i słyszy. Warto zastanowić się, jakie są różnice w porównaniu z poprzednimi pozycjami? Na koniec warto zadać sobie pytanie: Co możesz zrobić z tą sytuacją?

Czwarta perspektywa to pozycja „my”. Chodzi o szerszą perspektywę, czyli otoczenia, środowiska, rodziny, członków zespołu, itp. W tym miejscu warto zadać pytanie: jak ta sytuacja wpływa na nas, a jak na społeczność? Jak na Twoją rodzinę?

Piąta perspektywa to pozycja wieczności, czyli jak ta sytuacja wygląda z takiej perspektywy, gdy jesteśmy na tym świecie (z punktu widzenia wieczności) tylko przez „chwilę” między jednym a drugim pokoleniem. Zapytaj: co zmienić, żeby ta sytuacja była wartościowa (była nauką) również na moich dzieci, wnuków, siostrzeńców, bratanków i przyszłych pokoleń?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Bajka o myślach

In Anegdoty on 17/04/2015 at 09:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Filozof, który miał tylko jedną parę butów, poprosił szewca, żeby mu je naprawił na poczekaniu.

„Już zamykamy”, powiedział szewc, „tak, że nie będę mógł ich teraz naprawić. Może by pan przyszedł po nie jutro?”

„Mam tylko jedną parę butów, a bez butów nie będę mógł iść”

„Dobrze, pożyczę panu na ten dzień używaną parę?,

„Co?! Nosić mam czyjeś buty? Za kogo mnie pan bierze?”

„Czemuż miałby pan nie chcieć mieć na nogach cudzych butów, jeśli nie ma nic przeciwko noszeniu w głowie cudzych myśli”.

Autor: Anthony de Mello, Noszenie cudzych myśli

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Jakie nosisz myśli, choć nie są Twoje?

Co chcesz z tej opowieści wziąć dla siebie?

Co Ci to daje?

Co chcesz z tym zrobić?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 16/04/2015 at 09:00

Entuzjazm jest, jak paliwo w samochodzie. Jak jest – jedziesz, jak go nie ma – siedzisz w środku i rozglądasz się dookoła, jak jadą inni.

Aleksander Sienkiewicz

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 14/04/2015 at 09:00

Żadne drzewo nie jest mocne ani odporne na burze, jeżeli często nie wstrząsają nim wichury, i właśnie pod nękającym naporem burzy nabiera siły i jeszcze mocniej korzeniami utwierdza się w ziemi. Słabe są drzewa, które wzrosły na słonecznych dolinach.

Seneka

%d blogerów lubi to: