coaching4smart

Archive for Marzec 2016|Monthly archive page

Ostatni liść

In Anegdoty on 25/03/2016 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

Dawno temu pewien człowiek zachorował na gruźlicę. Po koniec lata jego stan pogorszył się i w końcu jedyne, co mógł robić to leżeć w łóżku i patrzeć przez okno.

Za oknem rosło rozłożyste drzewo obsypane zielonymi liśćmi. Mężczyzna patrzył na nie każdego dnia i denerwował się, że jest chory i nie ma siły wyjść na dwór. Powoli tracił chęć do życia…

Pewnego jesiennego dnia rodzina i przyjaciele mężczyzny zebrali się, aby świętować jego urodziny. “Sto lat!” – życzyli mu najbliżsi. “Dużo zdrowia!”- mówili przyjaciele.

“Przestańcie!” – wykrzyknął mężczyzna – “Nie chcę już żyć! Co to za życie?”

“Co Ty wygadujesz?” – oburzyła się rodzina- “Wyzdrowiejesz i przeżyjesz jeszcze niejednego z nas”

“Nie!” – powiedział mężczyzna – “Kiedy spadnie ostatni liść z tego drzewa, ja umrę!”

Takie było postanowienie mężczyzny i poczuł, że to ma sens. Pogodził się ze swoją decyzją i czekał.

Codziennie patrzył jak kolejne liście spadają z drzewa. Było ich coraz mniej i mniej, aż w końcu na drzewie został tylko jeden liść. Mężczyzna czekał, aż ten jeden liść spadnie i będzie mógł umrzeć.

Jednak dni mijały, a liść pozostał na gałęzi. Nadeszła zima, a liść ciągle wisiał.

“To bardzo dziwne!” – pomyślał mężczyzna – “Zupełnie tak, jakby wiedział o moim postanowieniu. Może to oznacza, że mam żyć?” Ta myśl nie opuszczała go niczym natrętna mucha, która nie chce się odczepić. Jednocześnie dodała mu nadziei.

Przez całą zimę liść wisiał na gałęzi, aż wiosenne słońce stopiło śniegi. Mężczyzna postanowił wzmocnić się na tyle, aby móc wyjść i sprawdzić fenomen liścia. Zaczął lepiej się odżywiać, gimnastykował zastane mięśnie i po jakimś czasie wzmocnił się na tyle, aby wstać z łóżka. Poczuł się naprawdę dużo lepiej i wiedział, że teraz uda mu się wyzdrowieć. Wola życia wróciła w pełni i czuł się dobrze ze sobą.

Kiedy wstał z łóżka i podszedł do okna, osłupiał zupełnie! Na drzewie nie było ani jednego liścia!

Ktoś namalował liść na szybie!

To jego przyjaciel słysząc jego urodzinowe przyrzeczenie namalował liść. A z łóżka mężczyzny wyglądało jakby liść wisiał na gałęzi drzewa.

Mężczyzna zaczął się śmiać. Śmiał się tak głośno, że gdyby liść naprawdę wisiał na drzewie z pewnością teraz by spadł.

Śmiał się, bo był na dobrej drodze do zdrowia, a liść był tylko pretekstem, aby odzyskał wolę życia.

Nadzieja może być krucha jak jesienny liść, a może uratować Ci życie. Miej nadzieję! ZAWSZE!

O. Henry (William Sydney Porter)

 

I teraz pytania: Co czujesz po przeczytaniu? Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści? Jak ją możesz zastosować w codziennym życiu? Kiedy pojawia się wiele możliwości?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Reklamy

O poszukiwaniu spełnienia

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 23/03/2016 at 19:25

Kilka słów o spełnieniu: https://www.academia.edu/23555553/W_poszukiwaniu_spe%C5%82nienia

Zachęcam.

O poziomach Diltsa

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 23/03/2016 at 19:24

Dla tych, którzy mają niedosyt informacji na temat poziomów Diltsa.

Zachęcam: https://www.academia.edu/23559730/Nienawi%C5%9B%C4%87_a_poziomy_neurologiczne_Diltsa

O oszczędzaniu …

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 18/03/2016 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

Tristan Bernard jadł kiedyś obiad na Riwierze w jednej z najdroższych restauracji. Kiedy kelner przyniósł mu rachunek, Bernard zapłacił i kazał wezwać właściciela restauracji. Ten zjawił się natychmiast. Bernard zapytał:
– Pan jest właścicielem tej restauracji?
– Tak, ja.
– W takim razie niech pan mnie mocno uściska, bo już nigdy mnie pan tu nie zobaczy.

Autor nieznany.

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Co chcesz z niej wziąć dla siebie?

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

Instalacja programu „Miłość”

In Anegdoty on 11/03/2016 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

„Helpdesk: Słucham pana.
Klient: Eeeeeee…… po namyśle i wątpliwościach postanowiłem ponownie zainstalować „Miłość”. Może mi pan pomóc?
– Mogę. Jeśli jest pan przygotowany, to możemy zacząć od razu.
– Nie bardzo się znam na tym całym procesie… ale myślę, że jestem gotów. Od czego mam zacząć?
– Proszę otworzyć „Serce”. Wie pan. Gdzie jest „Serce”?
– Wiem. Ale czy mogę instalować „Miłość”, jeśli aktywne są inne programy?
– Jakie?
– Eeee… mam otwarty program „Urazy z przeszłości”, „Niska samoocena” oraz „Rozczarowania i Zgorzknienie”.
– Z „Urazami z przeszłości” nie powinno być kłopotów. Miłość stopniowo wyrzuci je z pamięci operacyjnej, żeby nie blokowały innych programów, ale zachowa ten program w postaci plików czasowych. „Miłość” również z czasem odinstaluje „Niską Samoocenę” i zainstaluje „Wyższą Samoocenę”, ale musi pan usunąć „Rozczarowania i Zgorzknienie”, ponieważ nie są kompatybilne z „Miłością” i będą blokować instalację.
– Ale ja nie wiem jak mam usunąć. Powie mi pan?
– Proszę w panelu głównym odszukać „Wybaczenie” i klikać tak długo, aż wszystkie pliki „Rozczarowania i Zgorzknienie” znikną.
– OK, zrobione. O, „Miłość” sama zaczęła się instalować… To normalne?
– Tak, ale proszę pamiętać, że ma pan tylko program demo. Upgrade jest możliwy dopiero po zainstalowaniu dodatku „Inne Serca”.
– Cholera! Pojawił się komunikat: „Error! Program nie współpracuje z niektórymi programami”. Co to znaczy?
– Proszę się nie martwić, to nie jest błąd instalacji. To znaczy, że „Miłość” już zaczęła współpracować z zewnętrznymi elementami, ale jeszcze nie została załadowana do folderu „Moje Serce”. Musi pan najpierw pokochać siebie.
– To co mam teraz zrobić?
– Proszę kliknąć na ikonkę „Samoakceptacja”, a następnie otworzyć pliki „Autowybaczenie”, „Moje zalety” oraz „Akceptacja moich wad”.
– OK. zrobiłem.
– A teraz proszę to przekopiować do „Moje Serce”, wówczas system sam usunie niekompatybilne pliki. Musi pan tylko osobiście odinstalować „Samokrytykę” w panelu sterowania i nigdy więcej jej nie instalować.
– Zrobione! „Moje Serce” ściąga nowe pliki, instaluje się „Uśmiech” i „Równowaga”. Zawsze tak szybko idzie?
– Nie zawsze. Czasem ściąga się znacznie dłużej. Czyli „Miłość” została zainstalowana? Mały szczegół: „Miłość” to bezpłatny program w wersji demo. Pełna wersja programu jest dostępna po obdarowaniu innych.”

Po Pierwsze Ludzie

 

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Co chcesz z niej wziąć dla siebie?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Opowieść o prostych rozwiązaniach

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 04/03/2016 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

Maria Skłodowska – Curie udzielała prywatnych lekcji fizyki kilkorgu dzieciom, wśród których znajdowały się przyszłe gwiazdki nauki – jej córka, Irena i Jan Langevin. Prowadząca lekcję w pewnym momencie zapytała:
– Co byście zrobili, żeby woda w garnku szybciej się gotowała?
Genialne dzieci podawały różne propozycje: obwiązanie naczynia wełnianą materią, odizolowanie za pomocą skomplikowanych sposobów itp. Uczona uśmiechnęła się i rzekła:
– A ja, wiecie, zaczęłabym od przykrycia naczynia przykrywką.

Autor nieznany.

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Co chcesz z niej wziąć dla siebie?

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

%d blogerów lubi to: