coaching4smart

Archive for Wrzesień 2015|Monthly archive page

Cytat na dzisiaj

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 29/09/2015 at 15:26

Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym.

Friedrich Dessauer

 

Reklamy

Spojrzenie na plan działania w coachingu

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 28/09/2015 at 05:00

Jest wiele narzędzi pomocnych w stworzeniu planu działania. Nie będę więc dzisiaj skupiać się na pomocy w jego stworzeniu.

Zauważyłam jednak, że po wykonaniu planu bardzo pomocne jest m.in. spojrzenie:

  • na pełen jego obraz z pozycji neutralnego obserwatora. Taka pozycja daje dystans i pozwala na dostrzeżenie większych szczegółów oraz lepszej analizy.
  • poprzez wykonanie kroku w tył. Taka pozycja pozwala jeszcze raz spojrzeń na poszczególne kroki i dostrzec zagrożenia.
  • poprzez zrobienie kroku w przód. To świetne miejsce, żeby Klient mógł sobie doradzić, co się stanie, kiedy wykona całe zadanie i pojawią się efekty działań.
  • z punktu widzenia wykonania poszczególnych, małych kroków. Taka pozycja znakomicie pozwala spojrzeć na cel, jakby Klient oglądał film z jego udziałem.
  • oczami „brata bliźniaka”. Bardzo lubię tę pozycję. Pojawiają się wtedy naprawdę cenne rady, bo nikt inny niż „brat bliźniak” nie zna lepiej naszego Klienta.
  • z punktu widzenia odbiorcy zadania. Jeżeli pojawia się odbiorca, wtedy pojawia się jeszcze pełniejszy obraz efektów działań.
  • z użyciem Diamentu kartezjańskiego.
  • z punktu widzenia całego sytemu. Ta pozycja pozwala doświadczyć zmian, których udziałem będzie nie tylko Klient, ale też inne osoby, sytuacje, wszechświat.

Każda sytuacja coachingowa jest inna, a zatem należy dostosować wybór punktów widzenia do Klienta i jego celu. Punktów odniesienia na plan działania może być znacznie więcej. Będę wdzięczna za podanie Waszych sposobów na weryfikację planów.

Mamy zwykle „ulubione” metody oceny planu działania, a w coachingu chodzi też o to, aby przyjrzeć mu się z innych, mniej preferowanych punktów widzenia.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

Spokój ducha

In Anegdoty on 25/09/2015 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

„Czas to pieniądz – tak brzmiała dewiza naszego przedsiębiorcy, który znów spieszył na kolejne spotkanie. Dzięki wytrwałości i ambicji wybudował dochodową fabrykę, upajał się swoimi wpływami oraz władzą i już od dawna nie znał granic w dążeniu do wzrostu produkcji i zysku.
Kiedy pewnego dnia dowiedział się, że przez jego miasto ma przejeżdżać znany mędrzec, postanowił koniecznie pokazać się z tym poważanym człowiekiem w prasie. Jednak mędrzec ani myślał afiszować się z wyzyskiwaczem. Szybkim krokiem minął główne wejście do jego fabryki. Ignorując istny huragan reporterskich fleszów oraz samego przedsiębiorcę, powędrował dalej, udając się w stronę miasta.
Wściekły, że mędrzec go zignorował, przedsiębiorca dał swojemu sekretarzowi kuksańca i wycedził przez zęby:
– Zatrzymaj go i sprowadź tutaj!
Ale już po kilku spiesznych krokach sekretarz skulony w sobie, z pytającym spojrzeniem w oczach dał za wygraną i powrócił.
– Idiota! – sapał ze złości przedsiębiorca, a ponieważ uważał, jak zawsze, gdy inni zawodzili, że wszystko musi zrobić sam, osobiście pobiegł za mędrcem. Tak szybko nie biegł już od lat. Gdy zbliżył się do niego na odległość dwudziestu metrów, zawołał:
– Zatrzymaj się wreszcie!
Jednak mędrzec spokojnie kroczył dalej.
– No, zatrzymaj się wreszcie! – zawołał ponownie przedsiębiorca i chociaż dogonił mędrca, odstęp między nimi zdawał się nie zmniejszać.
– Stój spokojnie. Dokąd tak gonisz? Chcę z tobą porozmawiać! – zawołał znów fabrykant.
– Ja nie gonię – odpowiedział mędrzec. – To ty gonisz i nie możesz spokojnie ustać. To ty się zatrzymaj!
Chce mnie wodzić za nos, czy co? – pomyślał przedsiębiorca. – Zazwyczaj tacy ludzie mówią przecież prawdę.
– Cóż to ma znaczyć? – krzyknął za mędrcem. – Ja stoję, a ty mi zarzucasz, że tego nie robię, sam natomiast pędzisz naprzód, a mówisz coś przeciwnego. Jak to jest więc możliwe?
Mędrzec odwrócił się w jego stronę i rzekł:
– Moje nogi się poruszają, ale mój duch jest spokojny. Twoje nogi stoją spokojnie, ale twój duch gnany jest przez wściekłość, ambicję i żądzę zysku. Również teraz, kiedy spełnia się twoje życzenie i możesz wreszcie ze mną rozmawiać, twój duch jest wzburzony, jesteś miotany namiętnościami i żądzami. Dlatego powiedziałem: Ja nie gonię, lecz ty tak. Wówczas człowiek ten dostrzegł, że jest niczym w trybach, zależny od swoich pożądliwości, zniewolony, przykuty do swojego bogactwa i do żądzy prestiżu, dostrzegł, że jest niewolnikiem samego siebie.

Autor nieznany.

I teraz pytania: Co czujesz po przeczytaniu? Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści? Jak ją możesz zastosować w codziennym życiu? Kiedy pojawia się wiele możliwości?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Dominika Piórecka

Cytat na dzisiaj

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 24/09/2015 at 09:23

Człowiek nie doświadcza szczęścia dlatego, że koncentruje się na tym, czego nie ma.

A. de Mello 

Cytat na dzisiaj

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 22/09/2015 at 21:22

You can’t learn to swim on a piano bench./Nie możesz nauczyć się pływać na ławce do fortepianu.

Milton Erickson

Narzekanie, marudzenie

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 21/09/2015 at 05:00

Prawie codziennie się to zdarza. Spotykamy kogoś, kto marudzi i narzeka. To może być sytuacja w pracy, ale też dotyczyć zacisza domowego. Zdarza się równie, że jesteśmy to my sami. Jedno, co trzeba sobie powiedzieć to to, że narzekanie jest szansą do zrozumienia sytuacji i zmiany oraz, że można z takiej sytuacji uzyskać wiele ważnych informacji.

Przejdźmy do ćwiczenia:

Zauważ ten moment, kiedy zaczynasz narzekać i zastanów się:

Czego naprawdę chcesz w tej sytuacji?

Czego chcesz zamiast tego, co jest teraz?

Jakie przekonanie/a towarzyszy/ą Ci i dotyczą tej sytuacji?

Co jest ważne?

Jakie obawy wiążesz z obecną sytuacją?

Przed czym Cię ta obawa ostrzega?

Czego naprawdę chce ta część Ciebie, która wyraża tę obawę?

Co jeszcze Ci mówi?

Jakie są z korzyści?

Jakie pojawiają się możliwości?

Jakie potrzeby chcesz zrealizować?

Czyje są to potrzeby?

Na co chcesz mieć wpływ?

Co możesz z tym zrobić?

Co wartościowego jest w tej sytuacji teraz?

Co wartościowego się zdarzy, kiedy nastąpi zmiana?

Jaka to zmiana?

Jakie kroki poprowadzą Cię do zmiany?

To przykładowa lista pytań. W zależności od Twojego lub osoby, z którą rozmawiasz, dialogu wewnętrznego warto zadać kolejne pytania.

Najważniejsze jest to, że często nie słyszymy, że „włączyliśmy” narzekanie i marudzenie. Bez pełnej uważności i obserwowania siebie dzień po dniu, możemy nawet się nie zorientować, że zaczynamy marudzić. A to ważny moment, bo to oznacza, że coś ważnego się dzieje, na co być może nie zwracamy wystarczającej uwagi. Może ignorujemy to, co ważnego się w nas dzieje. Ten głos, który marudzi może jest coraz głośniejszy, cichszy, bardziej zdeterminowany, bardziej zniechęcony, itd. Warto posłuchać go i przyjrzeć się mu. Może się też tak zdarzyć, że to, co jest wypowiadane jest tylko wierzchołkiem góry lodowej i warto zajrzeć głębiej, gdzie dzieje się coś znacznie ważniejszego.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

 

 

 

 

Jedz sam owoce

In Anegdoty on 18/09/2015 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

„Pewnego razu uczeń skarżył się mistrzowi:
– Opowiadasz nam różne historie, a nigdy nie odkryjesz ich znaczenia.
Mistrz odpowiedział:
– Czy byłbyś zadowolony, gdyby ci ktoś ofiarował owoc i pogryzł go przedtem ?

Nikt nie może odkryć za ciebie twojego znaczenia. Nawet mistrz.”

(A. DeMello, Śpiew Ptaka)

I teraz pytania: Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Jak ją możesz zastosować w codziennym życiu?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 17/09/2015 at 08:54

Zamiast się martwić na zapas, powinniśmy na zapas myśleć i planować.
Winston Churchil

Cytat na dzisiaj

In Cytat on 15/09/2015 at 11:49

Poznaj samego siebie.

Platon

Czy konieczny jest cel na sesję?

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 14/09/2015 at 05:00

Dzisiaj, mam nadzieję, że włożę patyk w mrowisko. 😉

Zgodnie z większością modeli coachingowych, sesja powinna mieć wyznaczony cel na sesję.

Teoria wyznaczania celów opracowana przez Locke’a i Lathama zakłada, że podstawowym źródłem motywacji człowieka jest pragnienie osiągnięcia konkretnego celu. Stawianie konkretnych i trudnych celów zachęca do efektywnej pracy i ich osiągania. Cele szczegółowe są preferowane w stosunku do celów ogólnych. Jednak cele zbyt trudne, wykraczające poza możliwości człowieka, są gorsze niż brak celów, ze względu na niższą efektywność wykonywania zadań i ich wpływ na motywację. Aby szczegółowe, trudne cele przyniosły dobre rezultaty, konieczne są informacje zwrotne.
Wśród coachów panuje też pogląd, że coaching to coś więcej niż konkretne cele, czy rezultaty. Są też coachowie, którzy uważają, że warto w coachingu skupiać się na zmianie, a nie na celach, które mogą być płynne w czasie.
Moim zdaniem temat jest dość wielowątkowy i wielowymiarowy. Nie ma jednej właściwej odpowiedzi, bo jesteśmy różni i różne są nasze potrzeby oraz obawy.
Na sesjach pojawiają się Klienci, którzy potrzebują:
  • zatrzymać się , żeby zobaczyć siebie w nowym świetle,
  • zrobić krok w tył i zaczerpnąć z przeszłości swoje zasoby,
  • zrobić rozpęd,
  • popracować nad swoją niespójnością, czy starymi schematami myślowymi,
  • wyznaczyć konkretny cel,
  • poszukać możliwości realizacji celu,
  • zweryfikować swój cel,
  • zmienić coś w swoim życiu, itd.

Może też się zdarzyć, że cel na sesję nie zostanie formalnie zawarty, a Klient wyjdzie z sesji z czymś dla niego bardzo ważnym.

Najważniejsze to zadbać o Klienta i pozwolić mu zajrzeć w siebie, aby odkrył to, co najbardziej jest mu na tym etapie życia potrzebne, użyteczne i jest dla niego ważne. Niech Klient wyjdzie z sesji zainspirowany, otwarty na siebie, swoje potrzeby i wewnętrzny świat oraz ufa sobie i poczuje swoje najgłębsze wartości. Niech nada najgłębszy sens swojemu życiu i zobaczy najlepszą wersję siebie.

I co Wy na to? Jakie są wasze doświadczenia i pogląd na ten temat, że powinien być wyznaczony cel na sesję?

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

%d blogerów lubi to: