coaching4smart

Posts Tagged ‘autosabotaż’

GAS (ang. goal attainment scaling) w coachingu

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 24/02/2014 at 05:00

GAS (z ang. od pierwszych liter: Goal Attainment Scaling) to technika polegająca na skalowaniu stopnia osiągnięcia celu/wyniku, pierwotnie odkryta przez Kiresuka i Shermana (1968), a potem wielokrotnie modyfikowana i dostosowywana do wielu innych dziedzin. Jest to metoda, która ma za zadanie tworzyć raport samoświadomości będący odpowiedzią na kilka prostych pytań.

W coachingu praca z użyciem tej metody rozpoczyna się od sformułowania celu. Zakłada się, że taki cel może być mało konkretny i określany przez Klienta na początku sesji dość ogólnie, np. chce mieć lepszy kontakt z otoczeniem. Może być pewnym marzeniem. Metoda GAS powinna pomóc w dookreśleniu celu/ów szczegółowego/szczegółowych, a następnie dookreślić cel na proces. Wszystkie cele powinny spełniać warunki: mają być specyficzne/określone, łatwo mierzalne, ważne dla Klienta, realistyczne, etc., czyli SMARTER*. Następnie konieczne jest zbudowanie skali pożądanego stopnia realizacji celu/ów. Chodzi o to, aby użyć skali do monitorowania i ocenić stopień jego realizacji. Należy ustalić i opisać punkt środkowy na skali (tzw. oczekiwany wynik) oraz cztery alternatywy dla niego (np. Najbardziej oczekiwany wynik np. o +120%, Bardziej niż oczekiwany wynik np. o +110%, Mniej niż oczekiwany wynik np. 90%, Najmniej oczekiwany wynik, np. 80%). Po umieszczeniu na schemacie wszystkich danych i uzgodnieniu dat, w których badane będą postępy – czas zacząć realizację celów.

Warto w trakcie pracy z celami szczegółowymi zastanowić się, czy cele nie zazębiają się, nie wykluczają, itp. Tego rodzaju zależności powinny być wyeliminowane, bądź nieco inaczej sformułowane.

Niektórzy proponują następujące kroki do wykorzystania w coachingu metody GAS (po określeniu ogólnego celu na proces, bądź ogólnego zakresu/obszaru zmian):

  1. Identify expected goals/outcomes  – Zidentyfikuj/podziel cel ogólny na cele szczegółowe,
  2. Weight the goals according to priority (more severe, more importance = higher weighting) – Nadal celom szczegółowym priorytety i ułóż je w hierarchię,
  3. Identify continuum of benchmarks – Wybierz wskaźniki oceny celów szczegółowych,
  4. Determine baseline performance – Określ realną skalę wyników/poziomy wykonania, podaj stan obecny i zastanów się, czy skala i poziomy wykonania celów szczegółowych są realne, w razie potrzeby zmodyfikuj,
  5. Implement intervention /monitor fidelity – Zakreśl realny dla Ciebie rodzaj działania/monitoruj czas i dokładność realizacji dla poszczególnych celów,
  6. Monitor progress – Monitoruj zmiany/postępy w realizacji celów szczegółowych,
  7. Evaluate final goal attainment – Oceń końcowy efekt/realizacja celów szczegółowych to osiągnięcie celu ogólnego na cały proces coachingowy.

Przykład formularza do ewentualnego wykorzystania w trakcie wykonywania ćwiczenia (celów szczegółowych może być więcej niż 2, ale nie więcej niż 3):

Method.GoalAttainmentScales

Źródło.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

* (z ang. od pierwszych liter: S — Specific and clear (specyficzny, konkretny, jasny), M — Measurable (mierzalny), A — Attainable (osiągalny), R — Relevant (istotny), T — Time-bound (osadzony w czasie, określony czas), E — Exciting (ekscytujący), R — Recorded (zapisany).

Reklamy

„Tak i…”, „tak, ale…”, „nie i …”, „nie, ale…”, „nie wiem, ale …”, „nie wiem i …”

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 16/09/2013 at 05:00

Jakiś czas temu pojawiła się seria opisów różnych temperamentów. Wtedy też obiecałam, że pojawi się wpis o osobach, które lubią mówić: „tak”, „nie”, „nie wiem”, itp.

Bywa, że jest to kłopotliwa dla coacha sytuacja, bo pojawia się często np. odpowiedź: „Nie wiem.” i wydaje się, że trudno przejść krok dalej w rozmowie. Podane poniżej ćwiczenie może być doskonałym narzędziem w takich sytuacjach, gdyż pozwala wypracować umiejętność przyjmowania pomysłów oraz wyznaczania i kontynuowania działania. Pozwala także zbudować zaufanie i nauczyć większej tolerancji.

Narzędzie można użyć także w ramach autocoachingu.

Jak w każdym przypadku, także i w tym najważniejsze jest wyczucie, czy odpowiedź „tak” lub „nie” generuje opór w Kliencie, czy też jest naturalna i zgodna z rzeczywistością, a zatem nie wymaga żadnych dalszych działań.

Przykładowy sposób wykonania ćwiczenia:

1. Wybierz temat/cel, na który Klient, bądź Klienci (w przypadku coachingu grupowego) mają znaleźć rozwiązanie. Może to być także znalezienie odpowiedzi na pytanie sięgające sedna, zadane przez coacha.

2. Poproś Klienta/ów o zaproponowanie dwóch lub trzech pomysłów na rozwiązania z użyciem zdania zaczynającego się od słów: „Tak i…”. Teraz kolej na kolejne dwa-trzy rozwiązania z użyciem w odpowiedzi: „Tak, ale…”. Następnie należy podać kolejno propozycje z użyciem zdań: „Nie i …”, ” Nie, ale…”, Nie wiem, ale …”, „Nie wiem i …”. *

3. Na koniec można porównać pomysły, które pojawiły się w kolejnych rundach.

4. Dzięki temu ćwiczeniu można zaobserwować, jak generowane są przez Klienta/Klientów najchętniej pomysły oraz ukazać korzyści z przyjmowania różnych pozycji. Narzędzie pozwala także na generowanie pomysłów oraz weryfikację celu.

* Ćwiczenie może zostać zmodyfikowane w ten sposób, że grupa zostaje podzielona na podgrupy i każda z grup generuje pomysły z użyciem różnych zdań, a następnie są porównywane rozwiązania.

Na koniec cytat:

„Są ludzie, którzy wolą mówić „tak”, oraz tacy, którzy wolą mówić „nie”. Ci, którzy mówią „tak”, są nagradzani przygodami. Ci, którzy mówią „nie”, są nagradzani bezpieczeństwem.”

Keith Johnstone

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Formularz przed sesją

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 09/09/2013 at 05:00

Sesja coachingowa zwykle kończy się podsumowaniem. Na ogół coach prosi Klienta o wypowiedzenie kilku zdań, np: „Podsumuj proszę naszą sesję. Powiedz, co w niej było dla Ciebie wartościowego?”

Następnie coach prosi o podanie kierunku działań poprzez pytania typu: „Powiedz, jaki masz plan działań?”, „Jakie podejmiesz kroki?”, „Co zrobisz?” Te działania mają służyć nakierowaniu Klienta na działanie i utwierdzenie go w przekonaniu jakie kroki ma podjąć.

Niektórzy coachowie stosują swego rodzaju podsumowanie także przed sesją. Może mieć to charakter wstępnej rozmowy lub być poprzedzone wypełnieniem formularza (przykład poniżej). Tego rodzaju formularze mają służyć usprawnieniu sesji, ale także być dobrym podsumowaniem dla Klienta. Bywają też dodatkowym narzędziem do analizy sytuacji i podjętych kroków. Klient ma czas przed sesją na zastanowienie i przychodzi bardziej świadomy.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Przykład formularza:

Proszę odpowiedz na poniższe pytania:

Osiągnięcia

 Co osiągnąłeś od ostatniej sesji?

 Z czego jesteś dumny/a?

Sytuacja bieżąca

 Jakie wyzwania stoją przed Tobą?

 Co aktualnie dzieje się w Twoim życiu?

 Gdzie jest Twój cel?

 

Postępy

 Jakie kroki poczyniłeś/aś w kierunku realizacji celu?

 Jakie są rezultaty tych działań?

 Jakie pojawiały się przeszkody?

 Czego nie zrobiłeś/aś i co chcesz z tym zrobić?

 Jakie zadania wykonałeś/aś?

Cel na sesję

Na czym chcesz się skupić na dzisiejszej sesji?

 Co ma być wynikiem sesji?

 Co chcesz, aby się wydarzyło?

 Czego się spodziewasz?

 O czym chcesz porozmawiać?

 Co jest dla Ciebie naprawdę ważne?

 Co to dla Ciebie znaczy?

Formy typu „Wydaje się, że ….”

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 02/09/2013 at 05:00

Psychoterapeuta Dr E. Fromm w swojej praktyce zawodowej zwracał uwagę na używane przez Klientów słowa i wyrażenia. Część została opisana w jednym z poprzednich wpisów.

Okazuje się, że jednymi z takich zwrotów jest także: Wydaje się, że ….”, „Zdaje się, że…

Są przykłady jeszcze innych tego rodzaju zwrotów:

„Wyraża się zaniepokojenie.”

„Ta decyzja jest warta rozważenia.”

„Trzeba to zrobić.”

„To jest zastanawiające.”

„Wypadałoby się zastanowić.”

„W wyniku podjętych działań nastąpiło …”, itd.

Ta bezosobowa forma według jednych, a trzecia forma według innych* zapewnia Klientom możliwość nie odsłaniania swoich prawdziwych intencji, zachowania dystansu oraz unikania odpowiedzialności. Wydaje się Klientowi, że sprawuje kontrolę poprzez „zasłonięcie” się tego rodzaju sformułowaniami oraz że nikt nie dostrzega jego strachu przed zaangażowaniem. Najlepiej, kiedy jest procedura, obieg informacji, zasady. Im większy dystans, tym lepiej i to zarówno w pracy, jak też w relacjach. „Mowa” urzędnicza, bo tam zwykle jest wykorzystywana, wkrada się niestety także do relacji, np.: „Zdaje się, że nie chcą pomocy na tę chwilę.” 

Tymczasem zastanówmy się na przykładzie, co oznacza: „Wydaje się, że nie mogę tam z Tobą pójść.”?

Rodzą się pytania: Komu się wydaje?, Z jakiego powodu tak wydaje?, Kto podjął taką decyzję?, Kto jest za nią odpowiedzialny?, itp.

Świadomość funkcjonowania tego rodzaju mechanizmów pozwala coachowi na lepsze budowanie relacji coachingowej.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

*Dla zainteresowanych tego rodzaju sformułowaniami polecam link.

Problemy z własnością i słowem „mieć”

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 26/08/2013 at 05:00

Do niedawna wydawało mi się, że należy być szczególnie czujnym w sytuacji zadawania pytań z użyciem słowa: „Dlaczego…?” Pojawił się też na naszym blogu wpis z określeniem: „Nie mogę.” oraz budowaniem zdań z „ale„. Problemów może nastręczać również odpowiedź: „Nie wiem. i/lub Spróbuję.

Okazuje się, że na uwagę zasługują również m.in. na rzeczowniki, które są związane z czasownikiem „mieć„.

Przykłady:

„Mam problemy w małżeństwie.”

„Mam nieszczęśliwy związek.”

„Mam mało miłości w rodzinie.”

„Mam nieporozumienia w pracy.”

„Mam kłopoty z dziećmi.”

„Mam problem ze spaniem.”

Dr E. Fromm, a wcześniej pisarz Du Marais oraz Dr Chromsky zauważyli, że ludzie o swoich uczuciach mówią, jak o posiadaniu czegoś. Taki sposób wyrażania i używania rzeczownika w powiązaniu z czasownikiem „mieć” jest sposobem chronienia się przed przeżywaniem i wzięciem odpowiedzialności za siebie.

Czy można „mieć” więcej lub mniej miłości? Można kogoś kochać, ale nie „mieć” miłości. Można być z kimś szczęśliwym w związku, ale nie „mieć” związku.

W coachingu ważne jest zwracanie uwagi na język oraz sposób mówienia Klienta. Jest to często klucz do tego, aby móc zadać pytanie sięgające sedna.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

3 cechy – narzędzie coachingowe

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 19/08/2013 at 05:00

Zdarza się, że Klient ma zły nastrój na początku sesji. Coś poszło nie tak, spóźnił się, jest zdenerwowany, etc., ale jednocześnie nie chce o tym rozmawiać. Jest to ćwiczenie na polepszenie samopoczucia oraz poprawę pewności siebie. Może zostać również użyte jako uzupełnienie analizy SWOT oraz jako wskazówka do określenia wartości Klienta.

Przykładowy sposób wykonania ćwiczenia:

Weź długopis lub ołówek i zapisz w skali 1-10 swoją pewność siebie.

Następnie wybierz z listy trzy cechy, które uważasz za najlepsze oraz najgorsze. W razie potrzeby, jeżeli lista nie określa wystarczająco precyzyjnie cech, możesz dopisać własne.

Oto przykładowa lista:

wierny, kochający, ambitny, na uboczu, spóźnialski, niezmotywowany, skryty, opiekuńczy, niepewny siebie, nieczuły, wesoły, w złym humorze, taktowny, bezmyślny, wybuchowy, niegrzeczny, współpracujący, nieprzydatny, odważny, niezdecydowany, entuzjastyczny, apatyczny, elastyczny, uparty, pamiętliwy, skupiony, oszczędny, hojny, pracowity, wdzięczny, leniwy, uczciwy, skromny, zorganizowany, nieuczciwy, arogancki, zazdrosny, skromny, niedojrzały, szczery, optymistyczny, pesymistyczny, punktualny, pewny siebie, chaotyczny, pretensjonalny, ostentacyjny, inny … (jaki?).

Zapisz lewą ręką (o ile jesteś praworęczny) 3 cechy z powyższej listy, które uważasz za najgorsze. Następnie prawą ręką, o ile jesteś praworęczny, te cechy, które uważasz za najmocniejsze. Leworęczni wykonują ćwiczenie odwrotnie, czyli prawą ręką zapisują najgorsze cechy, a lewą najlepsze.

Na koniec po wykonaniu ćwiczenia jeszcze raz zastanów się, jak w skali 1-10 swoją określasz pewność siebie.

Ćwiczenie jest oparte na badaniach psychologa Pablo Brinola, który zasłynął z przeprowadzenia bardzo ciekawych doświadczeń. Oto linki do niektórych z nich: 1, 2.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Pułapka myślowa: Albo-albo

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 12/08/2013 at 05:00

„Chętnie rzuciłbym tę robotę, ale muszę spłacić kredyt. Jest wybór: albo, albo.”

„Jeżeli zacznę wymagać i stawiać granice to przestanę być dobrą matką. Albo-albo.”

„Nie można zarabiać i mieć dużo wolnego czasu.”

„Albo zabawa, albo praca.”

„Mam do wyboru: albo pojadę i …, albo nie pojadę i ….”

„Moje małżeństwo może być albo szczęśliwe jeśli…, albo nieszczęśliwe.”

„Nie można dwóch srok złapać za ogon: albo praca, albo rodzina.”

Taki sposób myślenia, w kategoriach: ALBO-ALBO to nic innego, jak pułapka myślowa.

Co by się jednak stało, gdyby z tych zdań zbudować pytania z łącznikiem „i”?

Np.:

W jaki sposób pracować i spłacać kredyt?

Jak być dobrą i konsekwentną matką?

Jak pracować i mieć dużo wolnego czasu?, itp.

Można też zastanowić się: W jaki inny sposób mogę osiągnąć to co chcę? Jakie są jeszcze inne opcje? 

Wiele już razy wydało się, że skład chemiczny nie może istnieć w jakiejś konfiguracji, ludzie nie mogą latać na Marsa, etc.

Okazuje się, że wiele spraw jest możliwych, jak np. nocleg na ścianie w trakcie wspinaczki. Oto dowód: link.

Tkwienie w pułapce ALBO-ALBO to niezbyt dobra metoda. Warto rozważyć inne rozwiązania i dać sobie szansę. W tym celu można zadać pytania sięgające sedna, użyć metod podanych powyżej, czy narzędzi coachingowych takich jak np. Burza mózgów.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.
 
Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Model Czwórkowy (4 – Tupel)

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 05/08/2013 at 05:00

Twórcy koncepcji NLP, czyli Richard W. Bandler i John Grinder wpadli na pomysł, żeby w oparciu o doświadczenia i obserwację wybitnych terapeutów stworzyć niezawodny model terapii.

W celu lepszego budowania relacji z Klientem wymyślili tzw. Model Czwórkowy (4-Tupel), który zakłada, że każdy człowiek odbiera świat z użyciem różnych zmysłów, które twórcy NLP nazwali systemami reprezentacji (preferowany kanał zmysłowy).

Wyróżnili 4 takie systemy (A (V, K, At, O)):

  • Wzrokowy (ang. visual V),
  • Kinestetyczny (ang. kinesthetic K),
  • Słuchowo-tonowy (and. auditory At),
  • Węchowo-smakowy (ang. olfactory O, gustatory G).

Czasami w literaturze używany jest także Model Piątkowy (5-Tupel ) – A (V, K, At, O, G). W modelu tym oddzielono od części węchowej część smakową.

Zdaniem twórców NLP każdy człowiek przetwarza większość informacji korzystając z jednego (podanego powyżej) systemu reprezentacji. Aby skutecznie pracować należy korzystać z tego kanału dostępu (systemu reprezentacji), którym posługuje się Klient.

Tego typu model jest wykorzystywany również w coachingu, ale także np. sprzedaży.

W wersji oryginalnej do oceny Klienta wiodącego systemu reprezentacji wykorzystywano ruchy gałek ocznych. Badania naukowe nie potwierdziły jednak tego rodzaju zależności.

Niektórzy zalecają, żeby w trakcie sesji coachingowej „wysłuchać”, z którego kanału zmysłowego korzysta Klient.

Przykład:

Nie widzę rozwiązania.” – mówi Klient.

Wskazówka:

Klient używa wizualnego systemu reprezentacji i używając słów z tego kanału należy budować relację coachingową.

Warto zauważyć, że NLP ma zarówno przeciwników, jak też zwolenników, podobnie jak metoda Gestalt. Chętnie poznam także Wasze zdanie w tej sprawie. W szczególności poproszę o opinie, czy korzystacie z elementów NLP w coachingu i jakie macie w tym zakresie doświadczenia. A może byliście Klientem i macie już wyrobione zdanie na temat coachingu? Zachęcam do dyskusji.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Rozmowa, dyskusja, czy ring? Dobre i złe odpowiedzi, czy różne punkty widzenia?

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 31/07/2013 at 05:00

Dzisiaj będzie tekst oparty ma moich obserwacjach i doświadczeniach, a jednocześnie ostatni przed wakacjami, kiedy to moje wpisy będą pojawiać się tylko raz w tygodniu.

Jeden z Klientów szukał sposobu nawiązania relacji z nastolatkiem. Jego prawie wszystkie rozmowy z potomkiem kończyły się wielkimi awanturami. Z czego to wynikało?

Po pierwsze w trakcie spotkania rozgrywała się nie rozmowa, ale walka. Wszyscy jej uczestnicy oraz obserwatorzy (pozostała rodzina) odnosili wrażenie, że właśnie toczy się wręcz bitwa. Nie chcieli zatem doświadczać więcej tego rodzaju emocji i starali się skracać długość oraz intensywność kontaktu. Zwykle nikt nie wygrywał, a wszyscy czuli się przegrani – nawet ci, którzy nie zabierali głosu. Tego rodzaju sytuacje są szczególnie widoczne przy zastosowaniu metody ustawień systemowych (zwanych konstelacjami rodzinnymi) w coachingu.

Podobnie bywa z dyskusjami np. w pracy, gdzie pojawiają się albo tylko złe, albo tylko dobre odpowiedzi. W takich warunkach nie ma odpowiednich warunków do otwartej rozmowy i kreatywnego myślenia.

A jak byłoby dobrze?

Co sprzyja otwartości i kreatywnym rozwiązaniom?

Oto kilka wskazówek:

Po pierwsze należy traktować drugą osoby nie jako przeciwnika, czy „frajera”, ale człowieka takiego samego jak my (także pod względem intelektualnym). Każdy popełnił, popełnia i będzie popełniał błędy. Nie ma sensu wytykać innym ich błędów, manipulować lub narzucać swojego zdania, gdy sami mamy wiele do zrobienia i zmiany.

Po drugie warto nawiązać rozmowę, a nie ustawiać ring, czy wszczynać kłótnie. Szantaż emocjonalny to także zły sojusznik.

Po trzecie ustalić, że każdy z obecnych ma prawo do podania swojego (subiektywnego) punktu widzenia, a wszystkie odpowiedzi są kwalifikowane jako różne punkty widzenia, które mogą wykreować rozwiązania. Nie warto od razu, dyrektywie oceniać je za dobre („właściwe”), albo złe („beznadziejne”). Chodzi o to, żeby każdy z uczestników spotkania mógł się odprężyć i zaprezentować swoje myśli w taki sposób, w jaki się one pojawiają w jego głowie – bez strachu, że będą one podane natychmiastowej ocenie i krytyce.

Po czwarte: nauczyć się słuchać, a nie tylko słyszeć innych ludzi. Warto udzielić innym głosu i dać im przestrzeń, a nie „elektryzować” ich tylko własnym spojrzeniem na sytuację. Jeżeli ktoś czegoś nie rozumie, lepiej wykazać trochę więcej cierpliwości i empatii, a nie wybuchać gniewem. Warto też wypracować umiejętność wyłączania dialogu wewnętrznego oraz przeanalizować, jakie są naprawdę własne myśli. Nikt nie ma monopolu na wiedzę, a zdania typu: „Ja nie rozmawiałem z nim, ale wiem, że …„,czyNależy to zrobić tak, jak mówię, bo inaczej wszyscy Cię do tego zmuszą!!!” dość szybko zamykają przestrzeń do dalszej rozmowy i znalezienia optymalnego dla wszystkich rozwiązania.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.
 
Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Odpowiadanie na łatwiejsze pytanie

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 29/07/2013 at 05:00

Bywa, że coach zadaje pytanie, a pojawia się odpowiedź, czy rozwiązanie, które jest odpowiedzią na zgoła inne pytanie. Nasuwa się wątpliwość: Czy jest to świadome działanie Klienta?

Najprościej można powiedzieć: To zależy.

Świadoma zamiana trudnych pytań na inne pytania i udzielanie na nie odpowiedzi może być dobrą strategią rozwiązywania problematycznych sytuacji w życiu. Jest to dość powszechna „metoda” unikania w trakcie zdawania egzaminów, ale bywa też wykorzystywana w życiu codziennym, w kontaktach z najbliższymi, czy np. współpracownikami oraz w coachingu.

Pojawiają się wątpliwości: Czy i w jakim stopniu jest to korzystne dla Klienta w coachingu?, Co w ten sposób zyska?, Jak to wpłynie na relację coachingową?, itp.

Może się także okazać, że Klient nie jest świadomy, że jego umysł znalazł sposób na rozwiązanie skomplikowanego problemu poprzez uproszczenie reguły wnioskowania. Tego rodzaju mechanizm zastępowania działa w następujący sposób:

– pytanie właściwe zadane przez coacha (trudna dla Klienta sytuacja, czy zagadnienie, na które chce znaleźć odpowiedź), np. w trakcie sesji coachingowej: Z czym do mnie przyszedłeś?

– pytanie heurystyczne (pytanie „prostsze”, które sobie sam zadał Klient i na które odpowiada w rzeczywistości coachowi), np. Jak się dzisiaj czuję i w jakim jestem nastroju?

Na koniec definicja heurystyki oraz bardzo interesujące opracowanie na ten temat (link).

Generalnie coach powinien wykazać daleko idącą cierpliwość w zadawaniu pytań i budowaniu relacji coachingowej. Tym bardziej, że również coach może popaść w pułapkę działania reguł heurystycznych w trakcie sesji czy procesu coachingowego. Nie ma prostych rozwiązań, bo wiele mechanizmów działania człowieka nie jest jeszcze zbadanych.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

%d blogerów lubi to: