coaching4smart

Opowieść o słabościach

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 11/11/2016 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

Jest to historia dziesięcioletniego chłopca, który postanowił trenować judo, mimo, że stracił lewą rękę w tragicznym wypadku samochodowym.

Otóż chłopiec rozpoczął treningi pod okiem starego Japońskiego mistrza judo. Uczeń robił szybkie postępy i bardzo się przykładał, więc trudno mu było zrozumieć dlaczego po trzech miesiącach treningów jego mistrz nauczył go tylko jednego chwytu.
„Sensei,” chłopiec w końcu postanowił spytać, „Czy nie powinienem uczyć się innych chwytów i ruchów?”
„To jest jedyny ruch jaki znasz, ale to jest również jedyny ruch jaki będziesz potrzebował znać” – odpowiedział sensei.
Nie rozumiejąc za bardzo o co chodzi, jednak wierząc w swojego mistrza, chłopiec kontynuował treningi.
Parę miesięcy później, sensei wziął swojego ucznia na turniej. Zaskakując samego siebie, chłopak bez problemu wygrał pierwsze dwa mecze. Trzeci mecz okazał się o wiele trudniejszy, ale po jakimś czasie jego przeciwnik zrobił się niecierpliwy i zaatakował, chłopak niezwykle sprawnie wykonał swój wyćwiczony chwyt i wygrał mecz. Wciąż zdziwiony swoimi wynikami, młody adept judo awansował do finału.
Tym razem jego przeciwnik był większy, silniejszy i bardziej doświadczony. Przez chwilę chłopiec wydawał się nie mieć żadnych szans. Obawiając się, że judoce może stać się krzywda, sędzia poprosił o przerwę. Miał zamiar przerwać spotkanie, ale sensei interweniował.
„Nie,” naciskał sensei, „pozwól mu kontynuować.”
Zaraz po tym jak mecz został wznowiony, przeciwnik popełnił krytyczny błąd: opuścił swoją gardę. W mgnieniu oka, chłopiec użył swojego chwytu by go przygwoździć. Chłopak wygrał mecz i cały turniej. Zdobył mistrzostwo.
W drodze do domu, chłopiec i sensei omówili każdy ruch w każdym meczu, w którym chłopak brał udział. Judoka zdobył się na odwagę, aby zapytać o to co go męczyło.
„Sensei, jak to się stało, że wygrałem cały turniej tylko jednym ruchem?” -zapytał.
„Wygrałeś z dwóch powodów.”-  odpowiedział sensei. „Po pierwsze opanowałeś do perfekcji jeden z najtrudniejszych rzutów w całym judo. Po drugie, jedyną obroną przed tym ruchem jest chwyt za lewą rękę.”

Czasem nasze słabości, są naszą siłą.

Autor nieznany.

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Co chcesz z niej wziąć dla siebie?

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: