coaching4smart

Mentoring

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 26/10/2015 at 05:00

Jedna z osób, dla której jestem mentorem, powiedziała mi, że zna tak wiele narzędzi, wyćwiczyła je wszystkie i ciągle nie osiąga spodziewanego rezultatu, bo m.in. jej klienci są często niezasobni. Kończą się jej też pomysły, jakie jeszcze może ukończyć szkolenia, czy jakich nauczyć się technik, żeby w końcu zaczęła być prawdziwym coachem.

Opowiem opowieść:

Pewnego dnia u mistrza zjawił się bogaty samuraj. Mistrz, starym japońskim zwyczajem, zaparzył herbatę i nalał gościowi do filiżanki, a następnie usiadł naprzeciw i zapytał:

– Co Cię do mnie sprowadza?

– Mistrzu, ciężko pracowałem całe życie a teraz przebyłem szmat drogi by tu dotrzeć i wiele poświęciłem by Cię odnaleźć. Pragnę otrzymać od Ciebie wiedzę jak wzbogacić się duchowo. Chcę nauczyć się jak być lepszym człowiekiem.

Mistrz wziął do ręki czajnik i zaczął dolewać herbaty do pełnej już filiżanki samuraja. Napój zaczął przelewać się poza brzegi naczynia i rozlał po całym stole. Mistrz dalej dolewał herbaty a płyn ciurkiem ściekał po brzegach stołu na podłogę.

Autor opowieści nie jest mi znany, ale treść dotyka wielu aspektów zarówno pracy, jak też coachingu.

Przywołana powyżej przypowieść ma co najmniej kilka znaczeń. Samuraj ciężko pracował i zdobył bogactwo, ale nie zajął się dotychczas obszarem ducha. Jego praca nie dawała mu spełnienia, choć na bogactwo materialne, jak w filiżance z herbatą, brakowało już miejsca. Drugie znacznie, że jego serce było niecierpliwe i zachłanne, a on nie potrafił określić, gdzie jest ten moment, kiedy należy się zatrzymać i zacząć prawdziwie żyć. Jeszcze jedno znaczenie mi się pojawia, że aby coś robić dobrze i z pasją, konieczne jest nie tylko wiedza, ale też oddanie serca, czy duszy temu zajęciu. Zachęcam do znalezienia własnego znaczenia tej opowieści w Waszym życiu.

W języku japońskim jest takie słowo kokoro. Oznacza serce, ducha, ale też symbolizuje dążenie do doskonałości w wewnętrznej naturze. Nie wystarczy opanowanie nowej techniki i wyćwiczenie jej. Ważny jest także rozwój umysłu i samoświadomości.  Cały czas warto dbać o to, aby wzrastanie było równomierne i ciągłe. Uczymy się nowych technik i opróżniamy „filiżankę”, aby znowu móc ją napełnić i nasycić się. Dopiero integracja tego, co widoczne, np. nowe techniki, ćwiczenie, itp. i tego, co nie jest widoczne, czyli serca, ducha, samoświadomości, czy po prostu bycia lepszym człowiekiem, pozwala wykorzystać pełnię możliwości i zapewnia spełnienie. Zarówno posiadanie przysłowiowej głowy w chmurach, jak też podejście narzędziowe, czy skupienie się tylko na pracy nie przyniesienie najlepszych, możliwych rezultatów. Potrzeba połączenia tych dwóch obszarów, bądź skalibrowania dwóch półkul mózgu.

Pomyśl o celu i zapytaj się siebie: Kim potrzebujesz się stać i co robić, żeby osiągnąć cel?

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: