coaching4smart

Bajka o długu

In Anegdoty on 21/08/2015 at 05:00

Przeczytaj proszę opowieść, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut. A zatem…

Jeden z kupców był winny lichwiarzowi znaczną sumę pieniędzy. Wiele lat temu, za niezapłacenie długu, można było trafić w Londynie do więzienia. Zachłanny, stary lichwiarz wpadł jednak na pomysł, że może jeszcze zarobić na długu. Wymyślił sobie, że złoży kupcowi propozycję.

Obiecał, że unieważni dług pod warunkiem, że kupiec odda mu nastoletnią córkę. Przebiegły lichwiarz był tak pewien swojej wygranej, że zaproponował, żeby pozwolili opatrzności rozstrzygnąć sprawę. I tak poinformował, że umieści w pustym mieszku dwa kamienie – czarny i biały, a następnie dziewczyna wyciągnie jeden z nich. Kiedy wybierze czarny, zostanie jego żoną, a jeżeli biały – dług zostanie umorzony. Jeżeli odmówi wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu, ojciec trafi do więzienia. 

Kupiec nie był szczęśliwy z tego obrotu sprawy, ale przystał na propozycję. Stojąc na ścieżce, zauważyli, że nieuczciwy kupiec włożył do mieszka dwa czarne kamienie, a następnie poprosił o wybór swojego losu.

Co byś zrobił/a na ich miejscu? Jak brzmiała by rada, gdybyś musiał drogi czytelniku doradzić kupcowi i jego córce? Znajdź własne rozwiązanie tej zagadki.

Wydaje się, że są trzy rozwiązania:

1. Dziewczyna może odmówić wyjęcia kamienia.

2. Dziewczyna powinna powiedzieć, że w mieszku są dwa czarne kamienie i pokazać, że lichwiarz jest oszustem.

3. Dziewczyna może wyjąć czarny kamień i zostać żoną nieuczciwego lichwiarza.

Co jeszcze przychodzi Ci do głowy?

Żadna z trzech sugestii nie jest korzystna dla kupca i jego córki. Kiedy dziewczyna odmówi wyjęcia kamienia, jej ojciec trafi do więzienia. Kiedy wylosuje czarny kamień, będzie żoną starego oszusta.

Co zatem zrobić innego?

Oto odpowiedź.

Dziewczyna z naszej historii włożyła rękę do mieszka i wyjęła kamień, jednak bez patrzenia upuściła go na ścieżkę tak, aby przestał być widoczny.

„Och co ze mnie za ofiara… Upuściłam z nerwów kamień. Ale, ale… w woreczku jest przecież drugi kamień. Skoro jeden został wyjęty, to oznacza że ten drugi został i rozwiązanie zagadki nadal jest możliwe.”

Jako, że pozostał w mieszku czarny kamień, lichwiarz nie mógł się przyznać, że dopuścił się oszustwa i darował dług.

Autor: Edward de Bono

I teraz pytania: Co czujesz po przeczytaniu? Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści? Jak ją możesz zastosować w codziennym życiu? Kiedy pojawia się wiele możliwości?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: