coaching4smart

Pytania, których należy unikać w coachingu

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 02/03/2015 at 05:00

Coaching to głównie pytania. Tylko jakich pytań unikać, a jakie stosować?

Temat pytań w coachingu już wielokrotnie gościł na naszym blogu. Francuzi mówią: „Bóg tkwi w szczegółach”. Polacy mówią: „Diabeł tkwi w szczegółach”. Generalnie najlepiej, kiedy pytania zaczynają od słów: Co?, Kto?, Gdzie?, Kiedy?, Jak? i ich różne modyfikacje. Oto wpis na ten temat. Pytania otwarte, bo tak się nazywa ten typ pytań, dają największe prawdopodobieństwo głębszej eksploracji tematu i znalezienia rozwiązań. Kiedy dodatkowo w zdaniach pojawiają się kluczowe dla Klienta słowa, które są używane i rozumiane przez niego samego – efekt zadania pytania może być jeszcze bardziej wartościowy. Kluczowe słowa Klienta to te, które są przez niego najczęściej powtarzane i które niosą ze sobą ładunek emocjonalny. Niektórzy coachowie nazywają je „kłódkami”. Używając słów Klienta, coach nie tylko pozwala Klientowi przyjrzeć się im i podstawia „lustro”, ale okazuje mu także szacunek i buduje zaufanie. Najlepsze pytania może zadać sobie Klient (to on jest ekspertem od własnego życia), stąd też dość często coach pyta Klienta: O co jeszcze mogę Cię zapytać? Jakie jest najlepsze pytanie, jakie mógłbyś sobie zadać?/mógłbym Ci zadać?

Nie powinno się, co do zasady, stosować pytań zamkniętych (chyba że pełnią rolę w zasadzie otwartych), np. Czy jesteś gotowy zacząć działanie?, Czy wierzysz, że potrafisz to zrobić?, bądź kiedy chcemy zakończyć jakiś etap, np. Czy możemy podsumować już spotkanie?, Czy wybierasz to rozwiązanie, czy tamto? Czasem zadaje się pytania zamknięte, aby stworzyć grunt pod kolejne pytania otwarte: Czy możemy już zamknąć ten wątek?, Czy coś jeszcze przychodzi Ci w tym temacie do głowy? Unikamy pytań zamkniętych, gdyż odpowiedź na nie zakłada uzyskanie trzech alternatywnych odpowiedzi: „tak”, „nie”, „nie wiem”. Żadna z nich w obszarze eksploracji celu zwykle nie niesie ze sobą wartości dodanej, czyli nie pojawiają się nowe możliwości.

Generalnie pytania zamknięte powinny być zadawane w kontekście faktów, zaś otwarte odnosić się powinny do uczuć, myśli, postaw i spostrzeżeń Klienta.

Zdaniem niektórych psychologów i coachów należy unikać pytań typu: Dlaczego…?, gdyż mogą spychać Klienta do defensywy pomimo jak najlepszych intencji coacha. Z tego typu pytaniami wiązać się może poczucie nieufności, a nawet podejrzenia, oczekiwania tłumaczenia się, usprawiedliwiania, poczucia winy, obwiniania, itp. Niektórzy uważają, że pytanie typu „Dlaczego?” kieruje uwagę Klienta na analizowanie, uzasadnianie i intelektualizowanie tematu oraz ograniczają ekspresję. O wiele praktycznej jest zadać pytanie z użyciem np. Co Ci to da?, Co dzięki temu zyskasz? Niektórzy coachowie podobne cechy przypisują także pytaniom z użyciem słowa „jak”. Proponuje się, żeby tego rodzaju pytania zastępować pytaniem np. „Jakie najmniejsze kroki chcesz podjąć?”, zamiast „Jak chcesz to zrobić?” Mój pogląd w tym obszarze ewaluował. Moim zdaniem (w oparciu o bieżące doświadczenia) są to jednak daleko idące uogólnienia. Wydaje się, że pytania z użyciem słowa „dlaczego” i „jak” mogą być w pewnych kontekstach coachingowych inspirujące, np. użyte w odniesieniu do wartości: „Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?”, gdyż kierują uwagę Klienta na analizę sytuacji, a taki właśnie powinien być na tym etapie cel działania coacha.

Warto zrezygnować z pytań rozbudowanych, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo, że mogą nie zostać zrozumiane, a dodatkowo może to przerwać proces poszukiwania rozwiązań przez Klienta.

Niezbyt dobre efekty przynoszą również pytania złożone (zadanie kilku pytań w jednym zdaniu lub w zdaniach następujących po sobie). Poza niebezpieczeństwem, że nie zostaną one zrozumiałe, bardzo często dochodzi do sytuacji, kiedy Klient odpowiada na najłatwiejsze z nich i unika najtrudniejszego. Nie jest to celowy zbieg Klienta, ale tak po prostu pracuje nasz mózg.

Zdecydowanie zabronione są w coachingu pytania naprowadzające, sugerujące bądź zawierające odpowiedź. Coach nie ma za zdanie branie odpowiedzialności za Klienta, ani też doradzanie. To Klient ma znaleźć rozwiązanie, które będzie dla niego najlepsze w tym momencie, mając na uwadze posiadane zasoby i ujawnione możliwości.

Unikać należy również pytań podchwytliwych, które mogą wywołać niechęć i zatrzymać proces.

Zadanie pytań nie może być wynikiem ciekawości coacha, ale służyć Klientowi. Coach powinien podążać za Klientem i zadawać pytania, które mają powiązania przyczynowo-skutkowe z tym, o czym mówi Klient. Najlepiej, kiedy coach posługuje się prostym i zrozumiałym językiem, bo to pomaga Klientowi.

Polecam wpis jednego z coachów na ten temat. Aby jednak zadać dobre pytania w coachingu trzeba umieć słuchać, słyszeć i usłyszeć, albo słuchać głową (faktów), sercem (emocji) oraz brzuchem (wartości, postaw). Oto kolejny ciekawy artykuł na ten temat.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: