coaching4smart

Jak to jest z tym celem w coachingu?

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 22/12/2014 at 05:00

Jak przebiega sesja coachingowa i na czym ten coaching polega?

To pytania, na które czasem trudno odpowiedzieć. Bo jak tu powiedzieć, że coaching to ogólnie mówiąc taka forma rozwoju człowieka, w której coach zadaje pytania, a Klient sobie na nie odpowiada. Hm… Tylko, że porozmawiać można też z kolegą czy koleżanką, a nawet mamą czy tatą.

Różnica jednak polega na tym, że coaching opiera się na szeregu kolejnych sesji (20 do 90 minutowych), które odbywają się z częstotliwością co tydzień lub dwa tygodnie. Ta systematyczność jest bardzo ważna. To, co najbardziej magiczne dzieje się zwykle pomiędzy sesjami, bo wtedy Klient pracuje i urzeczywistnia swoje cele oraz dokonuje zmiany. Coaching nie jest jednak dla każdego.

Sesja ma dość sformalizowany schemat przebiegu. Zwykle rozmowa coachingowa rozpoczyna się od zakreślenia obszaru eksploracji. Z tego tematu wyłania się następnie cel na sesję. Czym może być ten cel? Różnie. To może być: potrzeba przygotowania efektywnego planu działania na kolejny tydzień; zastanowienie się, jak Klient gospodaruje swoim czasem i lepszego zarządzanie sobą; opracowanie strategii działania; napisanie czegoś (np. biznes planu, artykułu, itp.); zmiana zachowania (które blokuje rozwój lub przeszkadza w karierze lub w domu); zakup czegoś; ułożenia relacji; przyjrzenie się sytuacji, która wywołuje emocje i jest blokująca dla Klienta, itp. Tematy bywają różne. Chodzi zwykle o to coś, co pomaga lub przeszkadza w rozwoju, w realizacji planu, ale też może to być jakieś zadanie (cel), którego Klient chce się podjąć. Czasem chodzi o taką sytuację,  kiedy Klient wyznaczył sobie cel, ale go nie realizuje i chodzi o przyjrzenie się tej blokadzie. W dalszej części będzie jeszcze o celach Klienta.

Kiedy zostaje ustalony cel na sesję, następuje badanie stanu obecnego i posiadanych zasobów przez Klienta.

Znając cel i mając zasoby, analizie poddawane są następnie różne opcje, bądź możliwości dokonania zamiany (uzyskania pożądanego celu), a na końcu wyznaczone kroki dojścia do celu.

Tak to wygląda (w ogólnym zarysie) w różnych modelach coachingowych, które są stosowane do przeprowadzenia sesji coachingowej. Chodzi o to, żeby nadać rozmowie coachingowej zwartą strukturę i żeby to była sesja wartościowa dla Klienta. Żeby po jej zakończeniu uznał, że to był dobrze spędzony dla niego czas.

Dlaczego coach jest lepszy od przyjaciółki? Nie musi tak być, ale bywa bardzo często. Po pierwsze dlatego, że coach ma w swoich zasobach m.in. wiele narzędzi coachingowych, potrafi zadawać pytania sięgające sedna problemu, posiada widzę o mechanizmach działania ludzi, „pracuje ciszą„, często rozumie, co dzieje się z Klientem, ale też potrafi tak zadawać pytania, aby proces posuwał się naprzód. I co najważniejsze: sesja jest dla Klienta. W te zamówione minuty coach, z całym swoim zapleczem, wiedzą, doświadczeniem i własną osobą jest do dyspozycji Klienta. Coach nie opowiada o sobie, o swoich doświadczeniach, nie mówi jak coś zrobić, nie ma za zadanie rozbawić (choć się to czasem zdarza), ale wywołać u Klienta działanie i zmianę. Czasem też pomóc mu uporać się z tym, co ewidentnie przeszkadza. Trzeba jednak pamiętać, że zawsze ostateczna decyzja należy do Klienta, stąd to on ponosi odpowiedzialność za cel i jego realizację. Coach za Klienta nie wykona zadania czy też nie osiągnie celu. Coach nie może być mocą i „nogami” Klienta. Mądry coach wspiera Klienta i zachęca do stania na własnych nogach oraz szukania swojej wewnętrznej siły.

Przestrzegam 5 zasad Ericksona. Nie uważam, że coach jest kimś lepszym, czy że ma naprawić Klienta. Może mu pomóc i być wsparciem. Coaching jest skierowany do osób zdrowych, samodzielnych i dorosłych, a zatem odpowiadających za własne działania. Nie ma nowy o manipulowaniu. Coach w trakcie rozmowy coachingowej staje się dla Klienta lustrem.

Wracając do celów w coachingu, coachowie zwykle towarzyszą Klientom w formułowaniu celu, a potem jego realizacji. Zwykle po jakimś czasie (kilku sesjach) Klient rozumie, co to jest ten cel SMARTER, jak go sobie wyznaczać, a nawet gdzie znaleźć motywację.

Tylko jak dotrzeć do tego celu coachingowego?

Milton Erickson mówił: „Psychotherapy is the process whereby two people sit down and try to figure out what the hell one of them wants.” (tłum. Psychoterapia jest procesem, w którym dwie osoby siedzą i próbują dowiedzieć się czego do cholery jedna z nich chce.) Tak też jest w coachingu.

Zdarzają się Klienci, którzy mają jasno określony cel. Wiedzą, że są w punkcie A i chcą znaleźć się w określonym czasie w punkcie B. Potrzebują coacha do zwizualizowania sobie i nakreślenia jasnego obrazu, czym właściwie ten punkt dla niego jest oraz wyznaczenia ścieżki działania.

Czasem Klienci przychodzą z planem dojścia do punktu B, ale w trakcie analizy swojego celu, dochodzą jednak do wniosku, że to nie chodzi o punkt B, ale C, czyli coś zupełnie innego niż to wynikało na początku z rozmowy.

Bywają też sytuacje, kiedy Klient przychodzi i mówi, że nie chce być już dłużej w punkcie A i chce zmiany, ale nie wie czego chce „zamiast”. W trakcie eksploracji problemu, okazuje się że chodzi o rozwiązanie D, choć bywa że potem jeszcze zamienia się w E.

I w końcu są Klienci, którzy tak bardzo zorientowani są na tkwienie i rozpamiętywanie problemu A, że zajmuje im czasem dłuższą chwilę znalezienie oczekiwanego rozwiązania E.

Mogą być też różne modyfikacje tych sytuacji, wynikające z samego tematu podejmowanego w trakcie coachingu, ale też postawy Klienta wobec coacha czy odwrotnie.

Zadaniem coacha jest podążanie za Klientem i pozwalanie mu na widzenie aktualnie oczekiwanego przez niego celu SMARTER, ale też zadawanie takich pytań, żeby Klient rozumiał sytuację i wiedział jak i gdzie chce się w końcu znaleźć oraz co najważniejsze, żeby zaczął działać i rozwijać się w kierunku, z szybkością i w czasie, w którym założył.

Zapraszam na sesje coachingowe. Pierwsza sesja jest zawsze gratis i pozwala zorientować się, czym właściwie ten coaching jest, jak przebiega sesja coachingowa i w jaki sposób pracuje coach, ale też Klient oraz czy taka forma rozwoju odpowiada Klientowi.

Wiem, że temat potraktowałam dość ogólnikowo. Nie chodzi mi o szerokie, naukowe podejście. Wpis ma skłaniać do myślenia, rozwoju i doświadczania, a nie podawać jedyną słuszną receptę. Ja także cały czas się uczę, doświadczam i rozwijam oraz pracuję nad sobą. Kiedy czytam niektóre moje wpisy sprzed dwóch lat, to pojawia się na mojej twarzy rumieniec. Ale czy w związku z tym mam je usunąć? Nie, bo to świadczy o tym, że u mnie też następuje zmiana. Cały czas coś mnie zaskakuje, uczy pokory i wstrzemięźliwości w wyrażaniu sądów. I tak niech zostanie. 🙂

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: