coaching4smart

Wszka i pchełka

In Anegdoty on 12/12/2014 at 05:00

Przeczytaj proszę bajkę, a następnie pisemnie odpowiedz na parę pytań (mogą to być odręczne notatki). Sądzę, że zajmie Ci to ok. 5 minut.
A zatem…

Weszka i pchełka żyły sobie razem we wspólnym gospodarstwie. Pewnego razu warzyły piwo w skorupce od jajka, aż tu nagle weszka wpadła do skorupki i cała się poparzyła. Pchełka podniosła głośny lament. Na co odezwały się drzwiczki:
– Czemu tak lamentujesz pchełko?
– Bo weszka się poparzyła.
Słysząc to drzwiczki zaczęły skrzypieć. Na co odezwała się miotełka:
– Czemu tak skrzypicie drzwiczki?
– Jakże ma nie skrzypieć, kiedy weszka poparzona, pchełka załzawiona.
Słysząc to miotełka zaczęła sprzątać jak najęta. Nadszedł wózek i pyta:
– Czemu tak sprzątasz miotełko?
– Jakże mam nie sprzątać skoro weszka poparzona, pchełka załzawiona, drzwiczki skrzypią z kąta?
Na to wózek:
– To ja będę się toczył – i toczył się jak najęty.
Odezwało się łajenko, kiedy je wózek mijał.
– Czemu tak się toczysz wózku?
– Jakże mam się nie toczyć, skoro weszka poparzona, pchełka załzawiona, drzwiczki skrzypią z kąta, miotełeczka sprząta?
Na co łajenko:
– To ja zapłonę jak szalone – i zaczęło płonąć jasnym ogniem.
Nagle odezwało się drzewko, które stało przy łajenku:
– Czemu tak płoniesz łajenko?
– Jakże mam nie płonąć, kiedy weszka poparzona, pchełka załzawiona, drzwiczki skrzypią z kąta, miotełeczka sprząta, wózeczek się toczy?
Na to drzewko:
– To ja będę dygotać – zaczęło dygotać, aż listki z niego opadły. Ujrzała to dziewczynka, która szła z dzbanuszkiem i zapytała:
– Czemu tak dygoczesz drzewko?
– Jakże mam nie dygotać, kiedy weszka poparzona, pchełka załzawiona, drzwiczki skrzypią z kąta, miotełeczka, sprząta, wózeczek się toczy, łajenko aż płonie?
– To ja stłukę mój dzbanuszek – i stłukła dzbanuszek. Wtedy odezwało się źródełko, z którego płynęła woda.
– Czemu stłukłaś swój dzbanuszek?
– Jakże miałam nie stłuc, skoro weszka poparzona, pchełka załzawiona, drzwiczki skrzypią z kąta, miotełeczka sprząta, wózeczek się toczy, łajenko aż płonie, zaś drzewko dygocze.
– Ojojoj – wykrzyknęło źródełko, to ja zacznę bić – i jęło jak najęte. A w tej wodzie wszyscy się potopili, dziewczynka i drzewko, i łajenko, i wózeczek, miotełka i drzwiczki, i pchełka, i weszka.
Autorzy: Bracia Grimm

I teraz pytania:

Co czujesz po przeczytaniu?

W jakiej dziedzinie widzisz wszystko w czarnych barwach?

Co przez to zyskujesz?

Co przez to tracisz?

Jaka jeszcze mądrość płynie dla Ciebie z tej opowieści?

Co chcesz z tej opowieści wziąć dla siebie?

Co chcesz z tym zrobić?

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: