coaching4smart

5 przeszkód według Johna Enrighta w coachingu

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 20/10/2014 at 05:00

Zdarza się, że pojawia się opór wobec zmiany. Z tym zagadnieniem można spotkać się również w coachingu.

John Enright wyróżnił 5 przeszkód, które mogą wywoływać opór. Po przystosowaniu ich do coachingu, można byłoby wskazać następujące rodzaje blokad:

1. Brak własnej chęci uczestniczenia w coachingu. Zwykle jest to sytuacja, kiedy coaching jest narzucony, bądź pojawił się brak wiary, że taka forma wsparcia jest dla Klienta odpowiednia.

2. Brak ustalenia konkretnego celu coachingu. To sytuacja, kiedy cel jest narzucony, bądź pozorny. Nie jest celem Klienta.

3. Przekonanie klienta, że stan pożądany nie jest możliwy do osiągnięcia. Zdarza się, że Klient ma marzenie, a nie cel, bądź jest to cel wymuszony. Bywa, że ma przekonanie, że cel jest dla niego nieosiągalny, bądź że coaching nie zmieni jego sytuacji i nie będzie pomocny.

4. Przekonanie, że ten coach nie jest odpowiedni dla Klienta i stąd występuje brak zaufania. To zwykle sytuacja, w której Klient nie ma zaufania do kompetencji coacha i stąd nie pojawia się między nimi nić porozumienia.

5. Posiadanie przez Klienta kilku innych sprzecznych celów.

Opór według Enrighta to sytuacja, w której Klient wie coś, czego nie wie coach.

Aby dokonać zmiany, konieczne jest zatem przepracowanie z Klientem oporu i doprowadzenie do sytuacji, w której:

1. Klient wyrazi chęć udziału w coachingu i weźmie odpowiedzialność za osiągnięcie celu.

2. Zostaną ustalone z Klientem konkretne cele na proces/sesje/sesję.

3. Występuje u Klienta przekonanie, że cel/stan pożądany jest możliwy do osiągnięcia.

4. Pojawia się przekonanie, że coach jest odpowiedni dla Klienta mimo posiadanych przez niego wad i że występuje między nimi „chemia”, czyli relacja oparta na zaufaniu, akceptacji, szacunku.

5. Przeanalizowane są różne rozwiązania, dzięki którym wszystkie cele są ze sobą spójne.

Przepracowanie oporu oznacza poznanie przyczyn blokady zarówno przez coacha (zauważenie jej), jak i przez Klienta (uświadomienie sobie braku zgody). Naturalne podejście w coachingu zakłada doświadczanie różnych stanów, w tym oporu, czy strachu, jako możliwości rozwijania wrażliwości i samoświadomości na komunikaty płynące z ciała i umysłu, które ostrzegają o istnieniu problemów i prowadzą do ich rozwiązania. Pozytywne myślenie tylko wtedy ma sens, kiedy dopuścimy do siebie również negatywne myśli, czy scenariusze, nazwiemy je i oswoimy. Kiedy pojawia się opór, niektórzy mentorowie uważają, że coach nie dotarł z Klientem do prawdziwych i głębokich potrzeb. Że to co ważne dla Klienta jeszcze nie ujawniło się, bądź nie zostało dostrzeżone i czeka na odkrycie. Inni z kolei uważają, że kiedy pojawia się opór, coach wykonał jakiś „fałszywy” ruch, który spowodował opór u Klienta i trzeba go zauważyć oraz przepracować. Jeszcze inni, że opór świadczy o tym, że taki stan Klienta chroni go przed czymś i warto zbadać, co jeszcze ważnego wymaga ujawnienia, że proces mógł być kontynuowany. Zapewne wszystkie podejścia są słuszne, a ostateczne działanie zależy od sytuacji i przeżyć samego Klienta.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: