coaching4smart

„Nie mogę”, „Jeszcze nie mogę”, „Mogę” – ćwiczenie coachingowe

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 15/07/2013 at 05:00

„Nie mogę bez niego żyć”.

„Nie mogę kochać nikogo innego.”

„Nie mogę sobie wybaczyć.”

„Nie mogę o nim zapomnieć”.

„Nie mogę w to uwierzyć.”

„Nie mogę znaleźć pracy.”

„Nie mogę przestać palić.”

„Nie mogę schudnąć.”

„Nie mogę zasnąć.”

„Nie mogę tego zmienić.”

„Nie mogę się skoncentrować”, itd.

Powyższe zdania pojawiały się w trakcie jednej sesji coachingowej. Pomimo, że Klientka chciała zmian, jej myśli krążyły wokół „nie mogę”, czyli w skrócie zdaniu: „Nie mogę i nie potrafię, a gdybym mogła to bym potrafiła”.

Używanie wyrażenia „nie mogę” zwykle wskazuje, że osobie tak myślącej i mówiącej skończyły się pomysły na zmianę sytuacji i zaprzestała poszukiwania nowych rozwiązań. Tymczasem właściwie nie chodzi o to, że „nie może”, ale o to, że jeszcze nie wie, jak to zrobić. Chodzi o to, że tak bardzo koncentruje się na tym, co nie jest jej zdaniem możliwe, że nie szuka nowych ścieżek i możliwości. Zwykle ludzie poprzestają na stwierdzeniu, że czegoś nie mogą i na tym sprawa się kończy, bo przecież nic nie da się zrobić. Mają wytłumaczenie i mogą już nic więcej nie robić. W takich razach nie wystarczy zapytać: Czego chcesz w zamian? Bo odpowiedź może się pojawić: Chcę żeby był znowu ze mną. A to niestety nie zmienia sytuacji, ale ją pogłębia.

Okazuje się jednak, że o wiele korzystniejsze jest zastanowienie się, co MOGĘ!

Zróbmy zatem proste ćwiczenie w ramach autocoachingu.

Wypisz sobie sprawy, które wydaje Ci się, że „nie możesz” zrobić, a następnie zastąp słowo „nie mogę” słowem „MOGĘ”. Może pojawić się opór*, ale pozostań przez chwilę w tym stanie i zastanów się co ten stan oznacza dla Ciebie, a następnie zapisz co MOŻESZ zrobić i jak tego dokonać.

Jeżeli w tej wersji ćwiczenie będzie dla Ciebie za trudne, możesz poprzedzić je wpisaniem słowa „jeszcze”, np. „Jeszcze nie mogę bez niego żyć.”, a następnie zastanowić się co „MOŻESZ”, jak w ćwiczeniu powyżej.

*Naturalne podejście w coachingu zakłada doświadczanie różnych stanów, w tym oporu, czy strachu, jako możliwości rozwijania wrażliwości i samoświadomości na komunikaty płynące z ciała i umysłu, które ostrzegają o istnieniu problemów i prowadzą do ich rozwiązania. Pozytywne myślenie tylko wtedy ma sens, kiedy dopuścimy do siebie również negatywne myśli, czy scenariusze, nazwiemy je i oswoimy.

Na koniec cytat:

„Im dłużej pozostajesz w jednym miejscu, tym większą masz szansę na rozczarowanie.”

— Art Spander

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: