coaching4smart

10 pytań o motywację – narzędzie coachingowe

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 08/07/2013 at 05:00

Zdarza się, że Klient ciągle (niemal na każde pytanie) odpowiada „Nie wiem.”

Nie do końca wiadomo, czy taka odpowiedź to np. wymówka, ukryte „Nie”, a może ma problem z przyznaniem się do niewiedzy, czy też jeszcze na ten temat nie myślał i naprawdę nie zna odpowiedzi, bądź nie jest to jeszcze „ten” czas i miejsce. Nie potrafi/chce do końca współpracować z coachem. Nie potrafi/chce wyjść ze strefy komfortu.  Z jakiegoś powodu nie potrafi i/lub nie chce inaczej sformułować odpowiedzi na zadanie pytanie. Nie potrafi/chce powiedzieć nawet, jak bardzo jest zmotywowany. W takich przypadkach może pomóc użycie przykładowego formularza.

(Można też zbudować własny zestaw zdań, przygotowany w oparciu o poziomy Diltsa.)

Przykładowy sposób wykonania ćwiczenia:

Przeczytaj kolejno każde z podanych poniżej zdań i zastanów się, które jest/są Ci najbardziej bliskie w kontekście Twojego celu?

1. Nie mam czasu.

2. Nie wiem, jak zacząć, jaki wykonać pierwszy krok.

3. Ludzie są trudni.

4. Nie mam wystarczających umiejętności.

5. To nie jest mój styl.

6. Nie mam do tego cierpliwości./Brak mi konsekwencji.

7. To nie jest moja „działka”./To nie jest w centrum mojego zainteresowania/pracy.

8. Nie jest to dla mnie motywujące. Ten cel jest zbyt mało/za bardzo ambitny.

9. Cel kłóci się z moimi wartościami.

10. Jestem przekonany, że nie uda się tego zrobić.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie sesji coachingowych oraz warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

Reklamy
  1. Witaj Małgosiu,
    dziękuję za to ćwiczenie. Jestem na początku mojej drogi jako coach, bardzo na początku, bo w trakcie teleklas i coachingu w parze ze szkolenia w ramach Essentials w Coach Wise. Na ostatniej sesji z moim pierwszym klientem, również uczestnikiem tego szkolenia, stałam pod ścianą z wrażeniem, że o motywację klienta do wybranego zagadnienia chodzi.
    Mam pytanie zatem do podanego ćwiczenia – rozumiem, że gdy klient wskaże jeden lub kilka z podanych punktów, poglebiam te wybrane przyczyny wpływające na realizację działań przez klienta? Pogłębiam, tzn dopytuje, drąże, o co chodzi z tą przyczyną, co się za nią kryje? Jak pracować z tym ćwiczeniem?

    pzdr,
    Kasia

    • Witaj Kasiu,
      W ćwiczeniu chodzi bardziej o wybór kierunku zadawania pytań, a nie o przyczynę. Zdarza się, że podana przyczyna nie jest tą, która rzeczywiście waży i problem, który jest ujawniany na początku nie jest zamieniany w cel, bo to nie jest ten prawdziwy problem. Ba cel na proces w trakcie jego trwania się zmienia.
      Coach jedynie podąża za Klientem. Co ciekawe, nie zawsze jest tak, że w trakcie rozmowy Klient się otworzy od razu i sformułuje cel. Bywa, że przez dwie sesje prawie nie wiadomo, o co chodzi, bo np. Klient sprawdza coacha.
      Coaching to praca z ludźmi, a zatem wszystko jest możliwe. Trzeba cierpliwości, troski i wiele zaufania oraz szacunku. A i warto nie robić ani projekcji, ani scenariuszy. To szkodzi relacji, bo nikt z nas nie wie, co właśnie dzieje się w umyśle drugiej osoby. W jaki sposób ona odczytuje to, co mówimy i o co pytamy.
      Ćwiczenie jest przeznaczone głównie dla Klientów, którzy bardzo mało mówią. Zwykle są to flegmatycy. To właśnie głównie ten typ uwielbia odpowiadać: „Nie wiem.” Zwykle przyczyna w tym przypadku leży w braku zaufania do coacha. Dopiero, kiedy pojawia się zaufanie, pojawia się również współpraca. Ale bywa też tak, że Klient naprawdę nie wie i potrzeba czasu, żeby mógł się zastanowić nad swoją motywacją.
      Jest to ćwiczenie dla osób, które nie chcą odpowiadać na pytania. Coś je blokuje. Ale też dla tych, którzy mają cel, ale nie potrafią zrobić pierwszego kroku i wyjść ze strefy komfortu. To ćwiczenie także dla osób, które nie chcą już odpowiadać na pytania i proste zabiegi, jak zadanie pytania: A co byś zrobił, gdybyś wiedział? – nie skutkują.
      To ćwiczenie może być użyte na początku sesji, kiedy formułowany jest cel na sesję, czy na proces. To takie ćwiczenie na „rozluźnienie” atmosfery, bo bywa, że po zadaniu 3 pytań Klient zaczyna się spinać i „robić” dystans.
      Ja stosuję je w ten sposób, że proszę o wybranie z listy odpowiedzi, potem pytam już z użyciem mocnych pytań, np. „Skąd ten wybór?” czy „Co spowodowało, że wybrałeś taką odpowiedź?”, a następnie „drążę” temat z użyciem kolejnych mocnych pytań, odzwierciadleń, etc.
      Ważne, żeby zbyt mocno nie naciskać. Tylko tyle, ile trzeba w danej chwili. To nie ring, ale rozmowa. Tu nie ma wygranych, ani przegranych.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Małgosia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: