coaching4smart

Trójkąty w relacjach

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 26/12/2012 at 05:00

Dzisiaj będzie o „trójkątach”. Chodzi o relacje w rodzinie, w otoczeniu, czy pracy.

Niektórzy twierdzą, że do powstania trójkąta w rodzinie konieczny jest konflikt między małżonkami: kłótnie, pretensje, zadawnione żale, rozczarowanie, złość, albo dystans powstały na skutek niezaspakajania potrzeb drugiej osoby.

Tymczasem zdaniem V. Satir* żyjemy nie tylko w parach, ale w trójkątach i jest to sytuacja naturalna. Skąd taka zależność? Otóż np. w relacji rodziców i córki zawsze jest połączenie matka, ojciec i dziecko, albo w sytuacjach rodzinnych także mąż, żona i teściowa. Ale co ciekawe nie pojawia się jeden trójkąt w wyniku takiego połączenia, ale trzy. W przypadku pięcioosobowej rodziny, powstaje aż trzydzieści trójkątów.

Skąd trzy trójkąty w relacji trzech osób? Otóż każda z osób z każdą ma relację, gdy w tym czasie jedna z osób jest obserwatorem.

Przykłady: Umówmy się, że brązowa buźka to ojciec, zielona to matka, a niebieska to córka. 1. relacja gdy rozmawia matka z ojcem lub ojciec z matką (brązowa strzałka) – córka jest obserwatorem; 2. relacja gdy rozmawia matka z córką lub córka z matką (zielona strzałka) a ojciec jest obserwatorem; 3. relacja córka rozmawia z ojcem lub ojciec z córką a matka jest obserwatorem.

trojkat_relacji

Osoba bez pary ma zawsze wybór: przerwać relację między pozostałymi osobami (np. przeszkadzać, zwracać na siebie uwagę), wycofać się i pozostawić je w danej chwili lub wspierać jako zainteresowany obserwator (np. stać się sprzymierzeńcem jednej ze stron). Dokonany wybór ma znaczenie dla relacji wszystkich osób. Jeżeli pojawi się napięcie w relacji dwóch osób to trzecia wybiera najczęściej pozycję na zewnątrz jako najbardziej dla niej komfortową (wolną od napięć w porównaniu z tą, jaka powstaje w tej relacji). Kiedy napięcie jest małe – dwie strony trójkąta czują się stosunkowo komfortowo, a trzecia osoba może traci tę korzyść i odczuwać izolację (jest w konflikcie).

Co ciekawe: o ile A jest silniejsza niż B i B jest silniejsza niż C to B i C razem są silniejsze niż A.

Podobnie często funkcjonujemy także w pracy, czy w sytuacjach towarzysko-sąsiedzkich. Może się także tak zdarzyć, że prowadząc jednocześnie z kimś rozmowę, prowadzimy ze sobą dialog wewnętrzny, a zatem jesteśmy jednocześnie w „trójkącie”. Taka sytuacja także może się zdarzyć w trakcie sesji coachingowej, gdy jedna z osób, albo obie postanowią rozmawiać i jednocześnie prowadzić dialog wewnętrzny.

Jak radzić sobie z „trójkątami”?

Podpowiedzi udziela V. Satir*.

Oto możliwe recepty:

1. Uświadomić sobie, że trójkąt jest rzeczą naturalną, bo nikt nie jest w stanie poświęcić uwagi dwóm osobom naraz.

2. W trakcie rozmowy, w której uczestniczą choć trzy osoby – poczekać na swoją kolej i wypowiedzieć swoje zdanie na głos, aby być usłyszanym i wysłuchanym. Ale aby być wysłuchanym należy mówić prosto, jasno i w języku zrozumiałym dla odbiorcy. Warto zadbać, aby każdy z uczestników miał możliwość zadania pytania, gdy tylko coś okaże się dla rozmówcy coś niezrozumiałe lub wątpliwe. Chodzi też o to, aby stworzyć poczucie bezpieczeństwa i niezależności, bo tylko wtedy można otwarcie wyrażać swój brak akceptacji czegoś lub swe różniące się zdanie w jakiejś kwestii. Ważne jest, aby zadbać o możliwość prezentacji swych racji, bez obawy, że ktoś przerwie wypowiedź. Warto, aby każdy rozmówca zawsze wiedział, które z komunikatów dotyczą bezpośrednio jego osoby, a także jego jako „ogniwa” w systemie rodzinnym.

3. Uświadomić sobie, a potem pokazać, że przebywanie z boku nie wywołuje ani złości, ani wstydu, czy cierpienia. Problem pozostawania z boku pojawia się jedynie w sytuacji niskiej samooceny i odczucia że będąc tym trzecim nie jestem dość dobry. Tymczasem każda z osób, w jakimś momencie rozmowy (każdej relacji), pełni rolę „trzeciego”. Zawsze gdzieś ktoś jest „tym trzecim”.

4. Każdy ma inny obraz relacji. Zdrowe relacje to takie, w których rozmawia się o swoich spostrzeżeniach, uczuciach, etc. O relacje trzeba dbać. Stosuje się w tym przypadku Technikę „Kołowego zadawania pytań”, która polega (w obrębie „trójkąta” składającego się z trzech członków rodziny), że jedna z trzech osób kolejno ma opisać, jak postrzega relację między dwoma pozostałymi.

A teraz zadanie:

W trakcie okresu świątecznego świadomie zaobserwuj:

Jak zachowujesz się w relacjach?

Jak się czujesz w relacjach?

Jak chcesz, żeby było?

A tu przykład sposobu pracy V. Satir. Część doświadczeń znakomicie może zostać wykorzystana w coachingu.

Jeżeli chcesz się z nami skontaktować, w tym także w sprawie warsztatów i szkoleń, prosimy napisz do nas. Prosimy o kontakt mailowy także w sprawie indywidualnych sesji  coachingowych.

Autorka wpisu: Małgorzata Wąsowska

* Źródło inspiracji: J. Stewart, Mosty zamiast murów. Podręcznik komunikacji interpersonalnej., PWN, Warszawa 2010, s. 404-410

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: