coaching4smart

Określenie własnej tożsamości cz.4

In Codzienne wpisy o narzędziach w coachingu on 29/11/2012 at 15:00

Co jest dla mnie ważne
Mamy różną gotowość do stawiania sobie pytań tożsamościowych i autorefleksji. Można mówić o kontinuum: od takiego pochłonięcia rozważaniami tożsamościowymi, że nie starcza czasu i energii na realizowanie celów zewnętrznych, po zupełny brak tego typu pytań i trudność w sformułowaniu odpowiedzi na pytanie: „kim jestem?”. Paradoks polega na tym, że osoby z obydwu skrajnych pozycji mają podobny problem: nie potrafią jasno określić własnej tożsamości, jedna z tego powodu, że o tym nie myśli, bezrefleksyjnie angażując się w działania, druga dlatego, że myśli o tym za dużo i też już właściwie nie wie, czy jest taka, jak jej się wydaje.
Każda większa zmiana życiowa dotyka w jakimś stopniu naszej tożsamości. Upływający czas, wydarzenia losowe zmuszają do kolejnych odpowiedzi na pytania: „kim jestem?” i „co jest dla mnie ważne?”. Czy można uniknąć tych pytań, kiedy rodzą nam się dzieci albo odchodzą bliscy, kiedy zdobywamy główną wygraną w loterii albo kiedy powódź zabiera cały nasz dorobek? W życie, którego istotą jest zmiana, wpisana jest konieczność dookreślania i przebudowywania własnej tożsamości. Niekiedy są to niewielkie korekty, związane ze zmianą ról życiowych, innym razem głębokie przemiany wewnętrzne, które skutkują zmianą linii życia. Czasem powodem powrotu do pytań tożsamościowych jest konfrontacja z odmiennym systemem wartości.
Człowiek poszukuje wówczas uzasadnień dla własnych kryteriów wartościowania, podaje w wątpliwość ich sens, zastanawia się, czy jego koncepcja siebie nie ogranicza go, nie zniewala. Silne konflikty, szczególnie z osobami, które kochamy, zdarzenia losowe typu straty, zagrożenia czy wyzwania albo gruntowne zmiany sytuacji życiowej mogą powodować bilansowe rozważania na temat tożsamości. Witold Gombrowicz, przebywający na wycieczce w Argentynie, dowiaduje się o wybuchu wojny i nie mogąc wrócić do kraju – państwo przestało istnieć – staje wobec pytania o nową tożsamość. Biznesmen, który dostrzega szansę zrobienia fortuny, jeśli tylko zrezygnuje ze swych zasad, staje wobec pytania o tożsamość. Podobnie świeżo wykreowany mistrz olimpijski, zdymisjonowany dyrektor, człowiek z diagnozą nowotworu etc.

Nie odcinać korzeni
Czasem próbujemy rozpocząć życie od nowa, odciąć się od dotychczasowej koncepcji siebie. Próby tego rodzaju, często z góry skazane na niepowodzenie, są wyrazem osobistego cierpienia, braku akceptacji przeszłości i samych siebie w wydarzeniach, które z obecnego punktu widzenia wydają się krzywdą, porażką, błędem, sprzeniewierzeniem się własnym zasadom. Próba gruntownej przebudowy życia może wynikać również ze zmiany środowiska, odnalezienia celu w życiu, przewartościowań będących skutkiem kryzysu psychicznego czy konwersji religijnej. Trudno skorygować rozwój rośliny, odcinając jej korzeń. Trudno budować nową tożsamość na zasadzie zaprzeczenia wszystkiemu, co było dotychczas. Sztuka budowania nowej tożsamości polega na umiejętności łączenia stałości i zmiany, kontynuacji i rozwoju, nowych zadań i właściwości już posiadanych. Wewnętrzna przemiana Kmicica nie polegała na tym, że z zabijaki stał się posłusznym barankiem, ale na tym, że umiał połączyć odwagę, indywidualizm, bezkompromisowość i brawurę ze służbą nowo odkrytym wartościom. Przykład ten pokazuje, że tożsamość może ulegać głębokim przemianom, ale nie da się jej zamienić na inną. Można ją tylko rozwinąć, wzbogacić, czy też zawęzić albo ograniczyć.
Czy są sytuacje, gdy lepiej nie stawiać sobie pytania „kim jestem”? Człowiek, który uczynił coś, czego w żaden sposób nie potrafi pogodzić z własną tożsamością, ryzykuje autodestrukcję, kiedy w okresie ostrej świadomości tego, co się stało, pójdzie w kierunku rozważań tożsamościowych. Świadomość własnego „ja”, któremu sprzeniewierzyliśmy się w czymś esencjonalnie ważnym, albo które zostało głęboko zranione, może tak boleć, że człowiek pragnie już tylko unicestwić ją, a wtedy przychodzą do głowy desperackie rozwiązania. Dlatego w ramach interwencji kryzysowej, która jest formą pomocy osobom w stanach głębokich załamań emocjonalnych, terapeuta stara się koncentrować na samej przyczynie załamania i jej bezpośrednich skutkach, z którymi osoba ma sobie poradzić, a nie zmierza w kierunku rozważań nad koncepcją siebie. Kiedy osoba, która w nieszczęśliwym wypadku zabiła człowieka albo stała się ofiarą gwałtu, skupi się na problemie tożsamości, nie tylko nie zbliża się do odzyskania emocjonalnej równowagi, ale dolewa oliwy do ognia, powodując zaostrzenie cierpienia. Czas na autorefleksję przychodzi wtedy, gdy opadną najintensywniejsze emocje. W przeciwnym razie refleksja prowadzić może do zaostrzenia emocji i powiększać obszar spustoszeń psychicznych. Kiedy osoba odzyska emocjonalną równowagę, stanie przed koniecznością przedefiniowania własnej tożsamości.

Autor: Piotr K. Oleś – psycholog, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor m.in. książki „Psychologia przełomu połowy życia”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: